Tag: pentakostalizacja

Pentakostalizacja: znak czasów

No Comments

bp Andrzej Siemieniewski
PENTEKOSTALIZACJA: ZNAK CZASÓW

1. Rewolucja w chrześcijaństwie

Motto:
„Trzeba mówić o pentekostalizacji chrześcijaństwa.
I powinniśmy zauważyć to wyzwanie”
(kard. Kurt Koch, 2015 r.)

1.1 Zmiany w skali globalnej

a. Opcja ubogich?
Zaczniemy od teologicznego trzęsienia ziemi, aby od mocnego punktu startowego napięcie potem już nieustannie rosło. Oto jak włoski ksiądz posługujący w Urugwaju opisał niedawno sytuację z Ameryce Południowej:

„Kościół katolicki przyjął opcję na ubogich,
a ubodzy – przyjęli opcję na kościoły pentekostalne”[1].

Kiedy 50 lat temu, po Soborze Watykańskim II w Brazylii pojawiały się jak grzyby po deszczu ‚wspólnoty podstawowe’ (comunidades de base), miejscowi profesorowie wykształceni na europejskich wydziałach teologii spisywali w dziesiątkach książek swoje nadzieje na polityczne uświadomienie mas południowoamerykańskiego proletariatu. Wspólnoty te omawiano nawet w dokumentach Kościoła i uczono o nich adeptów teologii w całym katolickim świecie. Ale miejscowy proletariat z czasem wybrał odmienną drogę ku całkiem innej rewolucji. Katolickich ‚wspólnot podstawowych’ z latami zdecydowanie ubyło, natomiast ich miejsce w fawelach i na ulicach brazylijskich miast zajęły tysiące małych, zielonoświątkowych wspólnot protestanckich.

Teorie o katolickich comunidades de base zmieniły się w realia protestanckich comunidades pentecostales:

„W najbardziej katolickim kraju Ameryki Łacińskiej, w Brazylii, w roku 1970 protestantów i ewangelików było 4,8 miliona. Dziś jest ich 42 miliony. Co roku otwiera się 14 tysięcy nowych ewangelikalnych miejsc modlitwy”[2].

b. Globalne symptomy
Stare podręczniki napisane przez jeszcze starszych profesorów podsuwają nam obraz geografii chrześcijaństwa podzielonego na trzy główne sektory: katolicki, prawosławny i protestancki. Ten protestancki kojarzony jest z XVI-wieczną Reformacją i przywodzi na myśl najpierw niemieckie landy wraz ze Szwecją, potem jeszcze kraje anglosaskie. Tymczasem świat przyspieszył, w tym także świat chrześcijański. I nieoczekiwanie przybył nam kolejny sektor:

„Pentekostalizm rozrósł się, począwszy od swoich początków u progu XX wieku, i stał się drugim największym segmentem światowego chrześcijaństwa, zaraz po Kościele rzymsko-katolickim”[3].

Czyżbyśmy coś przespali? Czyżbyśmy nie zauważyli, że świat radykalnie się zmienia na naszych oczach? Oto jak ujął to zachodni ksiądz, werbista, głęboko zaangażowany w misje w Azji: „My – katolickie Kościoły w Azji – staliśmy się siłą statyczną w społeczeństwach wybitnie dynamicznych”[4]. Mogło się tak zdarzyć w Azji, gdzie w wielu krajach katolików jest jak na lekarstwo.

Ale mamy przecież tyle krajów katolickich na świecie, gdzie chyba wszystko idzie jak najlepiej? Choćby w Ameryce Południowej? Jeśli tak myślimy, to kilka cyfr na pobudkę: w Hondurasie katolicy stanowią już tylko 37% społeczeństwa, a 39% to członkowie wspólnot ewangelikalnych (głównie pentekostalnych)[5]. Jak to się stało? Jeszcze ważniejsze pytanie brzmi: kiedy? A odpowiedź brzmi: w ciągu ostatnich 30 lat.

Dodatkowo, ponieważ tradycyjni katolicy są zwykle mniej gorliwi, a ewangelikalni neofici bardziej aktywni – w Hondurasie, w Nikaragui, w Gwatemali – w skali całego kraju w przeciętną niedzielę w kościele jest więcej ewangelików niż katolików[6]. Należy spojrzeć prawdzie w oczy:

„Ameryka Łacińska jest w samym środku Reformacji protestanckiej, która na stałe zmieni ten region”[7].

c. Pentekostalizacja?
Czy nazwa Reformacja jest tu rzeczywiście adekwatna? Niespecjalnie, gdyż odsyła nas w przeszłość, 500 lat wstecz. A fenomen, o którym mówimy to sprawa przyszłości. Bardziej przyda się nam termin ‚pentekostalizacja’.

Wśród teologów problem jest na razie mało dostrzegany, gdyż jest całkiem nowy. Pentekostalizm jako grupa protestanckich wyznań pojawił się na świecie dopiero 110 lat temu (od 1906 r.). Jego początki były nad wyraz skromne i mało kto je zauważył w tamtych czasach[8]. Ale z biegiem lat okazało się, że modlitewne obyczaje i styl przeżywania wiary tej marginalnej grupki z początku XX wieku znalazły się wśród dominujących sił kształtujących chrześcijaństwo początku XXI wieku na całej kuli ziemskiej.

DEFINICJA
Szybkie przejmowanie początkowo protestanckich, pentekostalnych obyczajów i stylu
modlitwy przez chrześcijan wielu tradycyjnych wspólnot i Kościołów – w połączeniu
z gwałtowną ekspansją nowych kościołów pentekostalnych – to właśnie jest
proces pentekostalizacji.

W Polsce, a nawet ogólnie – w Europie – całe to zjawisko może nam się wydawać marginalne. Inaczej będzie jednak, jeśli weźmiemy do ręki globus. Na Filipinach (100 mln ludności, 80 mln katolików), do katolickiej wspólnoty charyzmatycznej El Shaddai należy 9 milionów osób. Ponad 10% katolików tego kraju należy więc do jednej, charyzmatycznej wspólnoty, która ma swoje liturgie, swoje katechezy, swój program duszpasterski …W całej filipińskiej katolickiej Odnowie Charyzmatycznej jest 24 miliony ludzi. Do pełnego obrazu pentekostalnego ducha trzeba oczywiście dodać miliony członków nowych, protestanckich wspólnot pentekostalnych[9].

Wśród światowych badaczy historii pentekostalizmu na pierwszym miejscu z całą pewnością stoi prof. Vinson Synan z USA. W 2016 roku napisał: „Widmo krąży po Filipinach – widmo pentekostalizmu”[10]. To nawiązanie do znanego powiedzenia z XIX wieku jest sygnałem, że znawcy problematyki widzą dokonujący się na naszych oczach epokowy przełom. Filipiny są tu klasycznym przykładem: w tym kraju w ciągu ostatnich 35 lat liczba ludzi żyjących duchowością pentekostalno-charyzmatyczną wzrosłą od niewielkiej grupki do ponad 40% ludności kraju.

Tak samo to zjawisko postrzegają katoliccy hierarchowie. Szwajcarski kardynał Kurt Koch , przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, w wywiadzie z 2015 r. stwierdził:

„Najważniejszą zmianą, jaką obserwujemy w dzisiejszym krajobrazie ekumenicznym, jest burzliwy wzrost ewangelikalnych ruchów pentekostalnych. Z czysto liczbowego punktu widzenia są dzisiaj drugą co do wielkości rzeczywistością, zaraz po kościele rzymsko-katolickim. Trzeba więc mówić o pentekostalizacji chrześcijaństwa. I powinniśmy zauważyć to wyzwanie”[11].

2. Czy wiemy co robić?
Zacznijmy od pewnego przykładu z Azji: co proponuje pewien misjonarz, zakonnik werbista (a więc należący do zgromadzenia Słowa Bożego?) Jaką ma propozycję wobec ekspansji duchowości pentekostalnej? Wobec duchowości:

– zaczynającej się od przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela,
– prowadzącej do chrztu w Duchu Świętym,
– karmionej Słowem Bożym w Biblii
– i chronionej przez braterską wspólnotę?

Oto recepta, nie dość że smutna, to jeszcze nie dająca najmniejszych szans na sukces:

„Dzisiejsza sytuacja oznacza, że katolickie wspólnoty rozsiane w całej Azji powinny przekroczyć swoje partykularne egoizmy i wąskie zainteresowanie własnym przetrwaniem.

Powinny z odwagą oddać się służbie społeczeństwu, które je otacza, z pełnym wyobraźni i wytrwałości programem podtrzymywania wartości ludzkich i transcendentnych (les valeurs humaines et transcendantales) w epoce globalizacji i konsumeryzmu”[12].

Można zakończyć z gorzką ironią: zapewne tego właśnie oczekują od Kościoła katolickiego ubodzy mieszkańcy Azji szukający zbawienia w Jezusie i żywej mocy Ducha Świętego: podtrzymywania wartości humanistycznych i transcendentalnych…

A bardziej serio: kolumbijski ksiądz Juan Fernando Usma Gómez, watykański ekspert do spraw ruchu pentekostalnego stwierdził: „w tych nowych ruchach trzeba uznać elementy pozytywne – jak udostępnienie poczucia Boga, odnowienie duchowości, styl pociągający i współbrzmiący ze współczesnością (stile attraente e consono ai tempi odierni)”[13].

Wspomniany ks. Gómez od 1996 zajmuje się sprawami dialogu katolicko-pentekostalnego w Papieskiej Radzie Popierania Jedności Chrześcijan. W roku 2017 napisał w watykańskim dzienniku Osservatore Romano:

Pentekostalizacja chrześcijaństwa jest oczywistym faktem (un dato di fatto), który stawia nas wobec sposobu bycia chrześcijaninem ze swoją duchowością (nabożeństwa, muzyka, modlitwy), ze swoim podejściem (misyjnym) i z właściwą sobie formą teologiczną (świadectwo), z którymi bezpośrednio lub pośrednio wchodzimy w kontakt częściej, niż możemy to sobie wyobrazić”[14].

Sposób bycia chrześcijaninem, dodajmy, często też z właściwym sobie sposobem przynależenia do Kościoła z ogromną rola wspólnoty kościelnego ruchu charyzmatycznego. W życiowej praktyce, w egzystencjalnym przeżyciu ta właśnie wspólnota jest głównym punktem duchowego odniesienia, to tam szuka się nauczyciela wiary, animatora modlitwy, organizatora rekolekcji i formacji dla dzieci.

Kiedy polski autor, ks. Andrzej Kobyliński stwierdził w swoim wykładzie na KUL na temat pentekostalizacji: „Jest to hybrydowa wojna religijna”, spotkał się z pytaniem z sali: „a na ile jest to wołanie Ducha Świętego?”[15]. To pytanie musi nam towarzyszyć w naszym poszukiwaniu biblijnego wzorca takiego posługiwania kościelnych struktur, aby mogły lepiej służyć charyzmatycznej odnowie Kościoła.

3. Fakt i zadanie oceny faktu
Na ile jest to wołanie Ducha Świętego? Tak postawiony problem rozbrzmiewa dziś słabiej wśród bibliotecznych regałów, a głośniej wśród modlitewnych wspólnot charyzmatycznych, obecnych także w Polsce. Uczestnicy takich form pobożności oczekują, że weźmie się poważnie pod uwagę ich doświadczenie, że oto spełniły się w ich życiu słowa Pisma: „Zostanie wylany na nas Duch z wysokości. Wtedy pustynia stanie się sadem, a sad za las uważany będzie” (Iz 32,15). Natomiast kiedy patrzą na katolickie realia w niektórych regionach świata, mają wrażenie że zrealizowano tam raczej przepis na stopniową samolikwidację Kościoła.

PRZYKŁAD
„Rzeczniczka prasowa diecezji Trewir na zachodzie Niemiec stwierdziła, że [jako]
odpowiedź na papieskie wezwanie do «misjonarskiej kreatywności» – liczba parafii
zostanie zredukowana ze 172 do 35; reorganizacja wejdzie w życie w 2020 roku”[16].

Dlatego zdarza się, że głosy pewnych siebie teologów nie są odbierane w środowisku charyzmatyczno-pentekostalnym jako nadzieja na potrzebną korektę. Mogą się niekiedy jawić raczej jako przepis na klęskę: „Ziemia ta jest przed nim jak ogród Eden, lecz po nim będzie pustym stepem” (Jl 2,3).

Spojrzenie z pentekostalno-charyzmatycznego ogrodu na drugą stronę kościelnego muru nie zawsze pozostawia zachęcające wrażenie. W niektórych krajach widać tam już tylko duszpasterskie zarządzanie szybko kurczącymi się zasobami zanikającego Kościoła. Przestrzegał przed tym w 2013 r. papież-senior Benedykt XVI.

PRZESTROGA
Słowa Benedykta XVI z jego ostatniego spotkania z duchowieństwem diecezji rzymskiej: „Tyle zniszczeń, tyle problemów, doprawdy tyle nieszczęść:
seminaria zamknięte, klasztory zamknięte, liturgia zbanalizowana…”[17].

Teologowie pozostają często pod wrażeniem wspaniale zredagowanych katolickich dokumentów duszpasterskich kreślących śmiałe plany na przyszłość i wzywających do dzieła. Ale jak zauważa świadek życia „w terenie”:

„Kiedy my żyjemy nieustannymi zebraniami, aby planować akcje duszpasterskie (planificar la pastoral), pentekostalne grupy poświęcają się nieustannej ewangelizacji, w sobotę i w niedziele, od osoby do osoby, z domu do domu…”[18].

Zjawisko przechodzenia ochrzczonych w Kościele katolickim do wspólnot pentekostalnych dotyczy na pierwszym miejscu ludzi ubogich. Wspomniany już ks. P. Corbelli pisze:

„Podjęliśmy opcję na rzecz ubogich, ale nie potrafiliśmy wystarczająco zrozumieć świata ubogich. Umknął nam wymiar religijny, charyzmatyczny i świąteczny katolicyzmu ludowego. Opcja na rzecz ubogich stała się raczej ideologią i nie udało nam się zrozumieć, czego ubodzy oczekują od Kościoła”[19].

Wydaje się, że ubodzy oczekiwali opcji na rzecz Boga, a nie opcji na siebie samych. Dobrym potwierdzeniem może być to, że południowoamerykański ewangelikalny ruch pentekostalny przybiera najróżniejsze postawy pod względem stosunku do ubogich – bez żadnego wpływu na nieustająco rosnącą popularność.

„Ruch pentekostalny jest bardzo zróżnicowany wskutek całkowitej autonomii swoich wspólnot. Jedni pastorzy przyjmują opcję na ubogich i walkę o sprawiedliwość, inni nie; są pastorzy oddani prozelityzmowi, inni nie. Jedno natomiast można powiedzieć, że jest wspólne dla wszystkich:
to jest chrześcijaństwo peryferii, ludzi wydziedziczonych, chrześcijaństwo ludu (un Cristianismo popular); to typ chrześcijaństwa trafiający z największą łatwością do najuboższych warstw społecznych”[20].

2. Opcja dla ubogich czy opcja ubogich?

2.1 Ubodzy i ich opcja
Wspomniana wyżej południowo-amerykańska diagnoza: „ubodzy przyjęli opcję na zielonoświątkowców” na pewno nie odnosi się do wszystkich ubogich tego kontynentu, ale obejmuje wystarczająco wielu z nich (dziesiątków milionów), aby domagać się jakiegoś wyjaśnienia. Może owi ubodzy byli przekonani, że fundamentalną opcją Kościoła powinien być Bóg, a nie (nawet ubodzy) ludzie?

a. Papieska opcja na rzecz ubogich
Pojęcie „opcja preferencyjna na rzecz ubogich” po raz pierwszy zostało wyraźnie sformułowane w 1979 r. przez uczestników Drugiej Konferencji Biskupów Ameryki Łacińskiej w Puebla w Meksyku. Ogłoszono, że tylko troska o żyjących w niedostatku czyni Kościół wiarygodnym wobec świata. Dlatego biskupi zobowiązali się do podjęcia działań, których celem będzie ewangelizacja i służba ubogim: opcja preferencyjna na rzecz ubogich. Termin „opcja preferencyjna ” użyty w dokumencie konferencji w Puebla został upowszechniony przez Jana Pawła II (który był wtedy tam obecny). W tej wersji wspomniana opcja miała charakter ewangeliczny i wyraźnie nie-ideologiczny. Papież stanowczo odrzucał wszelkie kryteria polityczne, redukujące ubogich do klasy społecznej pozostającej w opozycji do innych klas. Ubóstwa nie sprowadzał do wymiarów ekonomicznych, gdyż ubodzy to także osoby pozbawione praw przez ideologie totalitarne, prawa do wolności sumienia i wyznania:

„Gdy Kościół mówi o preferencyjnej opcji na rzecz ubogich, czyni to w perspektywie wszechobejmującej miłości Pana, który szczególnie upodobał sobie właśnie najbardziej potrzebujących. Nie jest to opcja ideologiczna, nie oznacza też ulegania zwodniczej teorii walki klas jako motoru przemian dziejowych. Miłość do ubogich wypływa z samej Ewangelii i nie wolno jej ujmować ani przedstawiać w kategoriach konfliktu”[21]
– przypomniał Papież Jan Paweł II w Meksyku.

Ale to samo hasło miewało też postać nie stroniącą od ideologii marksistowskiej. Przybierało wtedy charakter przeintelektualizowanej teologii profesorskiej.

b. Profesorska teologia opcji na rzecz ubogich
Jak pierwszy przykład niech posłuży nam Gustavo Gutierrez OP (ur. w 1928 w Limie). Ten peruwiański dominikanin, filozof i teolog, to autor książki Teologia wyzwolenia[22]. Za młodu studiował filozofię i psychologię w belgijskim Lowanium, a potem teologię w Lyonie. Gutiérrez na swój sposób interpretował hasło „preferencyjnej opcji na rzecz ubogich”:

„Wyzwolenie wyraża dążenie uciskanych ludów i klas społecznych, akcentując konfliktowy aspekt procesu ekonomicznego, społecznego i politycznego, przeciwstawiający je narodom bogatym oraz klasom uciskającym. (…)
Stopniowe zdobywanie prawdziwej wolności prowadzi do stworzenia nowego człowieka i jakościowo innego społeczeństwa”[23].

W takim rozumieniu teologia ma wychodzić od konkretnej sytuacji życiowej, w jakiej znajduje się wspólnota chrześcijańska, a tą konkretną sytuacją jest działalność wyzwoleńcza ludności Ameryki Łacińskiej. Podstawą teologii powinna być nie tyle wiedza o sytuacji, co raczej uczestnictwo w działalności wyzwoleńczej. Teologia jest więc włączeniem się w rewolucyjny proces polityczny. Jaki był praktyczny skutek takiej teologii w Ameryce Południowej?

„Przyspieszenie utraty wiernych przez Kościół w latach 1970 miało miejsce w tym samym czasie, co upowszechnienie się teologii wyzwolenia wśród brazylijskich duchownych: nie poruszano tematu życia wiecznego, zbawienia duszy, grzechu, nieba i piekła. Używano ściśle politycznego języka walki klas”[24].

Procentowy udział katolików w brazylijskiej populacji spadł z 96% w latach 1960 do 60% w 2012[25]. Dodajmy: w 2018 spadł poniżej 50%.

Przykład drugi to Leonardo Boff OFM (ur. w 1938 w Brazylii). Ten teolog, filozof i pisarz, znany jest przede wszystkim ze swoich działań wśród ludzi biednych i ochrony środowiska naturalnego. Wstąpiwszy do zakonu franciszkanów, kontynuował studia filozoficzne i teologiczne na Uniwersytecie w Monachium gdzie doktoryzował się w 1970.

Był profesorem teologii na wielu wyższych uczelniach i uniwersytetach Brazylii i wielu innych krajów, m.in. w Lizbonie, Salamance, w Bazylei i Heidelbrgu, na Uniwersytecie Harvarda,. Od początku brał aktywny udział w kształtowaniu teologii wyzwolenia.

W 1992 ogłosił, że rezygnuje z posługi duchownego Kościoła katolickiego i przechodzi do stanu świeckiego. Po zrzuceniu habitu dalej prowadził działalność jako teolog wyzwolenia i mówca na wielu konferencjach w Brazylii i innych krajach. W jednym z wywiadów głosił niedawno:

„Jezus jest objawieniem boskości w ewolucji – ale nie jest jedyny. Boskość objawiła się też w Buddzie, w Mahatmie Gandhim i w wielu innych bohaterach wiary”[26].

DOPOWIEDZENIE
W latach 2016 i 2017 świętowano w Brazylii kolejne ekumeniczne ‚Kampanie braterstwa’ (Campanha da Fraternidade – jest to brazylijski odpowiednik polskich tematów kolejnych
lat programu duszpasterskiego). Śpiewano przygotowane przez Konferencję Episkopatu hymny, z których jeden obwieszczał:
„Zjednoczeni walczymy o świat bardziej sprawiedliwy, niech wzrośnie wśród nas
nowa ekologia!” Drugi z takich hymnów głosił nawet:
„Teraz, o ludu, czas stosowny, czas nawrócenia i wejścia w szczęśliwość: budowania
świata zrównoważonego. …
Rząd i lud pracując razem w budowaniu nowego społeczeństwa”[27].

I właśnie na przełomie lat 2016-2017 liczba katolików w Brazylii spadła do progu 50%. A liczba chrześcijan ewangelikalnych, w tym głównie pentekostalnych, sięgnęła prawie 30%.

2.2 Terminologia

a. Pentekostalizm
Słowo pentekostalizm ma dwa znaczenia:
– w sensie dogmatycznym oznacza (protestanckie) kościoły pentekostalne;
– w sensie duchowościowym odnosi się zarówno do tego typu kościołów pentekostalnych, jak i do ruchu charyzmatycznego w innych Kościołach, w tym zwłaszcza w Kościele katolickim.

DEFINICJA
Duchowość pentekostalna to duchowość związana z chrześcijaństwem pentekostalnym
i charyzmatycznym[28].

W języku angielskim (Pentecostal spirituality) ta definicja nasuwa pewne wątpliwości. Dla nazwania dwóch elementów pewnego zjawiska duchowości – element zielonoświątkowy (Pentecostal) i element charyzmatyczny (Charismatic) – używa się nazwy jednego z tych elementów dla stworzenia nazwy Pentecostal spirituality.

Ale w języku polskim ten problem znika. U nas powszechnie używa się nazwy ‚zielonoświątkowy’ i ‚zielonoświątkowcy’, a przymiotnik ‚pentekostalny’ jest używany rzadziej i to raczej w literaturze specjalistycznej niż w mowie potocznej.

Dlatego polskie wyrażenie ‚duchowość pentekostalna’ wydaje się najlepszą z dostępnych propozycji na określenie tych elementów wspólnych, które łączą kościoły zielonoświątkowe i kościoły oraz ruchy charyzmatyczne. Istnieją przecież dziesiątki wspólnych pieśni, książek, modlitewnych zwyczajów i tradycji, które łączą te środowiska pomimo tak ogromnych różnic dogmatycznych. Bywa, że katolicy podczas adoracji eucharystycznej śpiewają te same pieśni, które towarzyszą zielonoświątkowcom podczas ich niedzielnego nabożeństwa…

b. Pentekostalizacja: trzy oblicza

1° Pierwsze oblicze pentekostalizacji polega na lawinowym wzroście liczby członków tradycyjnych kościołów zielonoświątkowych oraz nowo-powstałych wolnych kościołów charyzmatycznych w wielu krajach na całym świecie, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, w Afryce i w Azji.

2° Drugie oblicze pentekostalizacji to stopniowa transformacja wielu Kościołów, wspólnot i denominacji chrześcijańskich w charakterystyczną nową wersję pobożności charyzmatycznej o łatwych do zaobserwowania wielu elementach wspólnych w skali całej naszej planety.

3° Oblicze trzecie to wielopostaciowy ruch Odnowy charyzmatycznej w Kościele katolickim.

W samej Ameryce Łacińskiej jest dziś 75 mln katolickich charyzmatyków[29]. Kościół katolicki, a także mniejszościowe w Ameryce Południowej wspólnoty protestanckie, przeszedł proces pentekostalizacji.

Oznacza to, że przyjęto:

pentekostalny styl nabożeństw (zwłaszcza śpiewu),
pentekostalne metody ewangelizacyjne (masowe akcje ewangelizacyjne, grupy modlitewne, grupy dzielenia, specyficzne użycie mediów),
modlitwę ‚w językach’ i modlitwę o uzdrowienie.
W ten sposób w ciągu 30 lat w całej religijności Ameryki Łacińskiej nastąpiła pentekostalizacja[30].

Transformacja dotyczy przede wszystkim duchowości, a więc stylu podejmowania osobistej relacji z Bogiem:

– zwyczajów modlitewnych,
– pieśni,
– sposobów codziennego kontaktowania się z Bogiem
– i oczekiwanych od Niego odpowiedzi.

Ponieważ jednak lex orandi – lex credendi (modlitwa wpływa na rozumienie wiary), to transformacji podlega nawet interpretacja prawd wiary w tym, co dotyczy Biblii, sakramentów i natury Kościoła. Drugie oblicze pentekostalizacji dotyczy w pełnej rozciągłości Kościoła katolickiego (również w Polsce)[31].

Proces pentekostalizacji zanegował obowiązujące 50 lat temu tezy na temat przyszłości chrześcijaństwa. Słynny profesor Uniwersytetu Harvarda, Harvey Cox (*1929) wieszczył w latach ’60 XX wieku rychły kres wpływów religii:

„Bardzo możliwe, że słowo «Bóg» będzie musiało umrzeć, potwierdzając w ten sposób apokaliptyczny sąd Nietzschego: «Bóg umarł»”[32].

Dwadzieścia lat później w tekstach tego samego amerykańskiego teologa zaczęły brzmieć inne tony. Koncentrując się mniej na społeczeństwach zachodnich, a zwracając uwagę bardziej na scenę globalną, Cox stwierdzał z zauważalną nutą zdumienia:

„Zamiast wieku panoszącego się sekularyzmu i zaniku religii mamy erę przebudzenia religijnego i powrotu sacrum”[33].

Bezpośrednie zbliżanie się XXI wieku pogłębiło zmianę perspektyw teologicznego widzenia Coxa. W roku 1995 powstała książka: Ogień z nieba. Odwołanie się do ewangelicznej zapowiedzi Jezusa Chrystusa – „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię” (Łk 12,49) – to zwiastun nowej duchowości. Dlatego podtytuł pracy Coxa głosi: Przekształcenie religii w XXI wieku.

W sarkastycznej uwadze zamieszczonej w książce czytamy, że „zanim akademiccy futurolodzy zdążyli skorzystać ze swoich emerytur, religijna odnowa objęła całą ziemię”, co więcej – odnowa w formie Wielkiego Przebudzenia, owszem, ze wszystkimi „obietnicami i niebezpieczeństwami”, tym razem jednak już w skali całej ludzkości[34].

Nowa duchowość to właśnie pentekostalizacja chrześcijaństwa: nacisk bardziej na religijne doświadczenie niż na credo, bardziej na modlitwę niż na spisane wyznania wiary czy doktryny, bardziej na drogę życia w zaufaniu w opiekę Boga niż w sformalizowane teksty wyznaniowe[35].

c. Pentekostalizm: proces historyczny
Pentekostalizm to nie tylko zastane fakty życia kościelnego, ale także dynamicznie zmieniające się duchowe zjawisko ogólnoświatowe, a więc historyczny proces. Mówi się o ‚ogólno-chrześcijańskim procesie pentekostalizacji’ (Pan-Christian Pentecostalization process)[36].

Obok sekularyzacji w wielu zamożnych krajach Zachodu, pentekostalizacja jest najszybciej zachodzącym globalnym procesem w obrębie chrześcijaństwa. W różnych językach ten proces nosi następujące nazwy:

pentecostalization (ang.)
pentecostalisación (hiszp)
pentecostalizzazzione (wł.)
pentecostalização (port.)
Pentecostalisierung lub Verpfingstlichung (niem.)

Jak chrześcijanie pentekostalni zdobywają serca ludzi?

METODA
Chrześcijanie pentekostalni ewangelizują „za pomocą prostych struktur, przez formy
gościnności i otwartości na osoby, ze współudziałem wszystkich (tak kobiet jak
mężczyzn).
Dają o Chrystusie świadectwo ‚z mocą’, z entuzjazmem misyjnym i z podkreślaniem
charyzmatów (uzdrawiać chorych, wyrzucać demony, głosić z przekonaniem).
Wszyscy uczestniczą w liturgii przez śpiewy, taniec i muzykę.
Świątynia to rzadziej miejsce ciszy, gdzie każdy oddaje się swej relacji z Bogiem
(cada uno se relaciona con Dios), częściej zaś miejsce wspólnotowego dialogu z Bogiem
i z braćmi.
Głoszenie nie jest monopolem duszpasterza, wszyscy mogą opowiedzieć swoje
doświadczenia i dać publiczne świadectwo swojego nawrócenia”[37].

W ten sposób corocznie w skali globu dziesiątki milionów ludzi zostaje pociągniętych do życia duchowością pentekostalną. Czas na naszkicowanie choćby najbardziej przybliżonych konturów jej treści:

„Ta nowa forma religijności powstała w kręgu ewangelikalnym i charakteryzuje się:
– wspólnymi elementami i praktykami modlitewnymi, szczególnie czasem uwielbienia;
– kolejny element to nacisk na religijne doświadczenie pełne emocjonalności, na osobiste doświadczenie nawrócenia i na chwile wylania się Ducha Świętego i przejawiania się jego mocy;
– wspólne są też przekonania, dzielone z metodyzmem i historycznym pentekostalizmem amerykańskim, jak nauczanie o łączności zbawienia z dążeniem do uświęcenia”[38].

3. Nieco danych statystycznych

Motto:
„Chrześcijaństwo w Ameryce Łacińskiej jest dogłębnie ‚spentekostalizowane’:
70% protestantów i 40% katolików utożsamia się z charyzmatykami”[39].

3.1. spojrzenie na Amerykę Łacińską
Niezwykłe przemiany chrześcijaństwa w Ameryce Łacińskiej najlepiej zilustrować danymi statystycznymi. Naszym źródłem będzie narzędzie badań statystycznych Latinobarómetro[40]. Stosowaną tam metodą jest bezpośrednie badanie opinii publicznej w 18 krajach Ameryki Południowej i Środkowej (wraz z Meksykiem), za pomocą pytań skierowanych do osób powyżej 16 roku życia. Dane dokumentują więc deklaracje pytanych ludzi, a nie faktyczne liczenie osób, np. obecnych w kościele.

Ponieważ jesteśmy zainteresowani głównie tematem pentekostalizacji, to potrzebne jest tutaj pewne wstępne wyjaśnienie: występujące w statystykach określenie evangélicos to najczęstsza na tym kontynencie nazwa protestantów. W odróżnieniu do terminologii północno-amerykańskiej, obejmuje także wszystkich chrześcijan należących do kościołów i wspólnot pentekostalnych. A chrześcijanie pentekostalni to 2/3 wszystkich południowo-amerykańskich evangélicos.

Pomocne będzie uświadomienie sobie, że od początku XX wieku aż do jego lat ’60 powyżej 90% populacji południowoamerykańskiej stanowili wierni Kościoła katolickiego: w tym znaczeniu Ameryka Południowa była kontynentem katolickim. W ciągu ostatnich 30 lat nastąpiły jednak bardzo poważne i szybkie zmiany w tym zakresie. Dlatego odwołanie się do metod tradycyjnych (pytanie: „ilu wiernych zostało ochrzczonych w Kościele katolickim?”) nie odzwierciedli rzeczywistości. Przecież miliony ludzi ochrzczonych kiedyś przez katolików, dziś zmieniło wyznanie i bierze udział w życiu innych wspólnot chrześcijańskich. Na przykład, 84% evangélicos w Kolumbii było ochrzczonych jako katolicy, a 75% było nawet wychowanych jako katolicy. Ocenia się, że w Ameryce Łacińskiej codziennie do 10 tysięcy katolików przechodzi na tak rozumiany protestantyzm, a w przeciętną niedzielę w kościele – nawet w skali całego kontynentu – może być w kościele więcej evangélicos niż wiernych katolików[41].

Czas więc na pierwszą tabelę danych statystycznych:

Pierwsze cztery wymienione kraje (Honduras, Salwador, Nikaragua, Gwatemala) tworzą razem trzon Ameryki Środkowej. Łatwo zauważyć, że dwudziestolecie 1995-2017 stanowi okres przejścia od „kraju katolickiego” do „kraju katolicko-protestanckiego” lub wprost „kraju protestanckiego”.

Dalej wyszczególniono Brazylię, a to dlatego, że tradycyjnie mówiono o niej „największy katolicki kraj świata”. Wielkość kraju dalej imponuje. Tylko czy Brazylia pozostała krajem katolickim? Do tego zestawu dodano Panamę z oczywistych względów: to w Panamie odbędą się w 2019 r. Światowe Dni Młodzieży. Czy wtedy katolicy będą stanowili większość w tym kraju? Czas pokaże.

Równie pouczająca jest druga tabela. Otóż dostępne są badania tych byłych katolików, którzy przeszli do wspólnot ewangelikalnych. Pytano ich o przyczyny tej decyzji. Na osiem propozycji do wyboru, najczęściej podawaną była możliwość bardziej osobistej relacji z Bogiem. Dwie trzecie relacjonowało też wpływ ruchliwych, dynamicznych i przekonanych misjonarzy ewangelikalnych.

Schodząc do coraz niższego procentowego poparcia dla kolejnych odpowiedzi, nie znajdujemy nawet 1/10 takich osób, dla których szczególnie ważne byłyby tematy tak niezmiernie istotne dla profesorów teologii wykształconych w instytutach Zachodniej Europy: walka o równość społeczną, walka klas i wyzwolenie uciśnionego proletariatu…

Przyczyny opuszczenia Kościoła katolickiego
na rzecz wspólnoty ewangelikalnej, przykład Salwadoru[42]: 1° Szukałem osobistego kontaktu z Bogiem 93%
2° Bardziej odpowiada mi styl nabożeństw 78%
3° Chcę większych wymagań moralnych 68%

4° Znalazłem kościół, który troszczy się o wiernych 62 %
5° Przekonali mnie misjonarze nowego kościoła 66%
6° Miałem problemy osobiste 14%

7° Szukam lepszej przyszłości finansowej 23%
8° Małżeństwo z nie-katolikiem 11%

3.2. Studium przypadku: Brazylia
W 2016 r. brazylijski Instytut Statystyczny Datafolha ogłosił, że liczba protestantów (jak pamiętamy, zwanych w Brazylii evangélicos) wzrosła w ciągu poprzednich 6 lat z 22% do 29% pełnoletnich obywateli[43]. Inne ogłoszone w tym czasie wyniki badań wskazywały, że liczba katolików spadła o 9 milionów, co stanowiło 6% wszystkich dorosłych Brazylijczyków. Według tych danych już w 2016 r. liczba katolików spadła do 50% brazylijskiej populacji (w Brazylii mieszka ponad 200 mln ludzi).

Wskutek tempa zmian, 44% ewangelików to byli katolicy[44]. Większość evangélicos (22% obywateli) to zielonoświątkowcy (evangélicos pentecostais), należących do takich wspólnot jak:

Zbory Boże (Assembleia de Deus),
Powszechny Kościół Królestwa Bożego (Igreja Universal do Reino de Deus),
Zgromadzenie Chrześcijańskie (Congregação Cristã),
Czworaki Kościół Królestwa Bożego (Igreja Quadrangular Do Reino De Deus).

W ciągu minionych 75 lat struktura wyznaniowa zmieniła się w Brazylii następująco:
w r. 1940: 95,5% katolików, 2,6% protestantów,
w r. 2016: 50% katolików, 30% protestantów.

Zakładając, że te procesy pozostaną bez zmian jeszcze przez kilka lat, obliczono, że w 2018 r. liczba katolików zrówna się z liczbą protestantów[45].

4. Duchowość pentekostalizacji: Dzieje Apostolskie dziś

4.1 Trudności w wyjaśnieniu fenomenu pentekostalizacji

a. Jak czytać Biblię bez pomocy Heideggera?
Nie jest łatwo zrozumieć główną siłę sprawczą globalnego procesu pentekostalizacji. Bardzo trafną diagnozę – nawet jeśli być może niezamierzoną – znajdziemy w wykładzie ks. Kobylińskiego z roku 2016: „chrześcijanie zielonoświątkowi przenoszą się w czasy apostolskie, tak jakby nie było Tomasza, Augustyna, Kanta czy Heideggera”[46]. Kto wie, czy zwolennicy nowego ruchu nie odpowiedzieliby: „nie chcielibyśmy być chrześcijanami, tak jakby nie było Dziejów Apostolskich„.

Jeśli chcemy zrozumieć co nadaje dynamizm globalnej pentekostalizacji, co uskrzydla jej misjonarzy, co jest tajemnicą niestrudzonych i nieprzerwanych wysiłków jej apostołów, to odpowiedź brzmi: Dzieje Apostolskie. Jak odczytywane? Jako Słowo Boże aktualne tu i teraz: „Żywe jest Słowo Boże i skuteczne” (Hbr 4,12). Rzeczywiście, często interpretowane tak, jakby nie było zależne od filozofii Kanta i Heideggera. Bo stojąca za tym intuicja powie: to nie słowo filozofa ma osądzać Słowo Boże, raczej Pismo święte osądza pisma filozofa. „Słowo Boże jest zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12).

W innym ujęciu: Bóg przemawia do swojego ludu, a Biblia jest nieocenionym sposobem tego kontaktu. Pismo to nie tylko opis dawnego kontaktowania się z Bogiem, ani tym bardziej nie tylko opis niegdysiejszych wyobrażeń na temat tego, jak też Pan Bóg miałby wchodzić w rozmowę z człowiekiem. Nie, to Słowo pełne prawdy i mocy na dziś, żywe i skuteczne, sprawiające, że wspólnota chrześcijańska może iść drogą Bożą. Zauważmy, że można to też wyczytać w dokumentach drugiego Soboru Watykańskiego:

„Kościół zawsze uważał Pisma zgodnie z Tradycją świętą, za najwyższe prawidło swej wiary, ponieważ natchnione przez Boga i raz na zawsze utrwalone na piśmie przekazują niezmiennie słowo samego Boga, a w wypowiedziach Proroków i Apostołów pozwalają rozbrzmiewać głosowi Ducha Świętego” (por. DV, 21).

b. Czy oni wyznają jakieś dogmaty?
Czas na rzecz absolutnie pierwszej wagi. Pobożność pentekostalno-charyzmatyczna nie jest związana z jakimiś jednolitymi przekonaniami dogmatycznymi. Z doświadczenia wiemy przecież, że rozwija się szybko zarówno w kontekście katolickim jak w tradycyjnych kościołach protestanckich; w nowo powstałych wspólnotach kościelnych o niesprecyzowanym profilu dogmatycznym lub wśród wspólnot wyraźnie nieortodoksyjnych (przykład: Oneness Pentecostals to pentekostalizm antytrynitarny mający w USA już sto lat tradycji…).

Poważną trudność w zdefiniowaniu dogmatyki poszczególnych nurtów i odłamów współczesnego ruchu pentekostalnego stanowi też odmienne podejście do wyznania wiary. O ile w tradycji katolickiej, prawosławnej, ale też reformacyjnej – księgi wyznaniowe stanowiły absolutny punkt wyjścia dla pojęciowej katechezy, to duchowość pentekostalno-charyzmatyczna przekazywana jest w zwykle w kontekście kultury mówionej i narracyjnej, a nie spisanej i zdefiniowanej[47].

Tu znajdziemy wyjaśnienie faktu, który mógł kogoś dziwić: używamy tu określenia „duchowość pentekostalno-charyzmatyczna”, a przecież to pojęcie obejmuje zarówno katolików jak i protestantów oraz wiele nowo-powstałych wspólnot o bardzo rozbieżnych wyznaniach wiary. Powodem jest właśnie to, że duchowość ta ma bardzo wiele cech wspólnych niezależnie od kościelnej przynależności. Zdarza się nawet używanie wspólnego angielskiego określenia renewalists aby objąć nim zarówno chrześcijan pentekostalnych wszystkich możliwych odcieni jak i katolickich charyzmatyków. Renewalists można by wtedy przetłumaczyć jako „odnowieni chrześcijanie” (w znaczeniu Odnowy w Duchu Świętym)[48].

c. Globalna Północ, globalne Południe
Innym powodem niezrozumienia procesu pentekostalizacji jest oglądanie rzeczywistości przez europejskie, często akademickie, okulary. W Europie odejście od Kościoła katolickiego równa się sekularyzacji. Ale świat jest barwniejszy niż tylko nasz kontynent i nie wszędzie jest tak, jak w europejskiej bibliotece teologicznej.

„Katolicy globalnej Północy, jeśli się zniechęcą, podlegają sekularyzacji; na globalnym, Południu zwykle stają się chrześcijanami pentekostalnymi”[49]. Nawet jeśli w tym sformułowaniu jest pewna przesada, to jednak liczby mówią same za siebie. Zarówno w Niemczech jak i w Brazylii liczba zadeklarowanych dorosłych katolików spada o ponad 1% rocznie. Byli katolicy niemieccy zasilają szeregi agnostyków. Natomiast w Brazylii połowa byłych katolików wierzy teraz nie mniej, ale bardziej: staje się bardziej entuzjastyczna w wierze chrześcijańskiej, bardziej dynamiczna niż kiedykolwiek w życiu – tyle że w szeregach ewangelikalnych (najczęściej pentekostalnych) kościołów. Grafika tych danych jest nieubłagana: linia wyznaczająca spadek liczby brazylijskich katolików przetnie się z linią wyznaczającą wzrost liczby evangélicos już za dziesięć lat (w 2028 r.). Od tej daty katolicy będą stanowić mniej niż połowę brazylijskich chrześcijan[50].

Nawet w L’Osservatore Romano można wyczytać, co zmieniło się w Ameryce Łacińskiej za czasów naszego pokolenia: „procent protestantów w populacji różni się w zależności od kraju: w Argentynie to 10%, w Chile 20%, w Kolumbii 30%, w Kostaryce i Gwatemali 40%”[51]. I nie jest to bynajmniej sytuacja stabilna, tylko nadzwyczaj dynamiczna, rozwijająca się – jak do tej pory – tylko w jednym kierunku: „Chrześcijanie ewangelikalni z kręgów najbardziej konserwatywnych – a to oni stanowią większość liczbową i dominują w mediach – wyraźnie konkurują z katolikami”[52].

4.2 Właściwy klucz: duchowość
Są więc trzy ważne trudności we właściwym zrozumieniu siły napędowej procesu globalnej pentekostalizacji: niedocenianie formacyjnej mocy narracji Dziejów Apostolskich, próba kwalifikacji przy pomocy kryteriów głównie dogmatycznych oraz europejskie okulary kulturowe. Czas na pozytywną propozycję pomocy dla wniknięcia w tajemnicę niezwykłego, globalnego sukcesu pentekostalnego chrześcijaństwa.

WYJAŚNIENIE
„Chociaż jest wiele powodów, dlaczego chrześcijaństwo pentekostalno-charyzmatyczne
wciąż rośnie, to najbardziej przekonującą przyczyną tego radykalnego wzrostu – w świetle której wszystkie inne przyczyny nabierając sensu – jest wspólna duchowość tej formy
chrześcijaństwa„[53].

Na czym ta duchowość polega i co odróżnia ją od innych postaci chrześcijańskiej duchowości? Sięgniemy po kilka przykładów. Najpierw kilka cech duchowości pentekostalnej w ujęciu nieco abstrakcyjnym. Potem przejdziemy do bardziej już konkretnego opisu.

a. Cechy duchowości pentekostalnej
„Ruchy pentekostalne w Azji i w całym świecie nie wahają się ewangelizować – z sukcesem – Kościołów tradycyjnych (les Eglises établies). Reprezentują:

– misję idącą ‚od dołu’ (de la base),
– misję transformacji Kościoła,
– religijną kulturę ludową,
– z właściwym sobie ludowym postrzeganiem świata
– i z wyostrzonym zmysłem potrzeb ludu.

Zmarginalizowane ludy Azji przyjęły orędzie pentekostalne (le message pentecôtiste) z radością złączoną z nadzieją”[54].

Te pierwsze cechy to raczej dość abstrakcyjne, pojęciowe ramy, które teraz wypełnimy bardziej namacalną treścią. Czas więc na zapowiedziane konkrety. W duchowości pentekostalnej, zauważa inny autor, najistotniejsze jest:

– doświadczenie mocy uzdrowienia Bożego w codziennym życiu,
– bezpośredni kontakt z Biblią,
– zdrowe braterstwo (une saine camaraderie),
– nieustanna i intensywna opieka pasterska (une attention pastorale soutenue).

Autor zauważa na końcu: „chrześcijanie pentekostalni (les pentecôtistes) ujawniają, czego brakuje Kościołowi katolickiemu”[55].

Kolejne ujęcie jest jeszcze bardziej praktyczne – wylicza doświadczenia religijne typowe dla duchowości pentekostalnej w zwyczajowej kolejności ich występowania w tego typu wspólnotach:

„Rozmaite grupy różnią się znacznie co do pojęć teologicznych…, ale istnieje zauważalna jedność dotycząca doświadczenia w sercu ich duchowości (spirituality):

– chrzest w Duchu (albo napełnienie Duchem Świętym),
– późniejsze manifestacje darów Ducha…
– dzielenie się wiarą,
– modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie”[56].

Inny autor dodaje jeszcze:

– opis historii osobistej wiary w konwencji nawrócenia (conversion discourses)
– i modlitwę w językach[57].

Ważne wydaje się też specyficzne podejście do Biblii: dosłowność rozumienia tekstu biblijnego. Często pociąga to za sobą praktyczne liczenie się z:

– możliwym końcem świata[58]
– możliwością opresji przez złe duchy, a nawet opętania[59].

b. Na tle tendencji dominujących w katolicyzmie
Kolejny ważny element: dla zrozumienia globalnej pentekostalizacji wkraczającej dziś tak intensywnie w życie katolików, pouczające będzie zestawienie propozycji pentekostalnej (zdecydowanie skoncentrowanej na duchowości!) z propozycją katolicką (często bardziej akcentującą inne wartości społeczne).

„Ameryka Łacińska jest w centrum Reformacji Protestanckiej (…). Kościół katolicki jest częściowo sam winny masowej ucieczki do kościołów pentekostalnych i ewangelikalnych, ponieważ zbyt dużo czasu spędzał na łączeniu religii i polityki, a za mało na wspieraniu duchowej odnowy i wychodzeniu naprzeciw podstawowym potrzebom duchowym ludu (basic spiritual needs)”[60].

To prawda, że zwłaszcza w skrajnej postaci teologii wyzwolenia potrzeby ludu nader często przedstawiano tak, że w dziwny sposób zbliżało się to do marksizmu. A rolę tradycyjnej religii i duchowych tęsknot też zdarzało się tak opisywać, że od marksistowskiego określenia „opium dla ludu” nie bywało to odległe…

Ale nawet w głównym nurcie duszpasterstwa Ameryki Południowej widać, że emocje i pasje lokują się w innym miejscu, niż duchowość. Widać to nawet, choć w łagodnej formie, w Dokumencie z Aparecida. Tekst ten powstał na zakończenie V Ogólnej Konferencji Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów w 2007 r. Na poziomie ogólnego hasła Dokument brzmi miejscami bardzo „pentekostalnie”. W Zakończeniu czytamy na przykład o głównym impulsie, jaki pragnęła dać Konferencja:

„Niniejsza Piąta Konferencja, pamiętając o nakazie pójścia i pozyskiwania uczniów (por. Mt 28,19), pragnie obudzić Kościół w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach do wielkiego impulsu misyjnego […] Potrzebujemy nowej Pięćdziesiątnicy!” (DA, 548)[61].

Kiedy jednak trzeba przejść do interesujących nas tu konkretów sprawa wygląda nieco inaczej. Na przykład, przy omawianiu trudnych realiów ekonomiczno-społecznych poznajemy dokładne wyliczenia. Widać, że sprawa jest godna zainteresowania i wymaga specjalistycznej wiedzy: „Czterdzieści dwa procent aktywnej gospodarczo ludności naszego regionu zatrudniona jest poniżej kwalifikacji, dziewięć procent nie ma pracy, a prawie połowa pracuje na czarno” (DA, 71, s. 48).

Podobną szczegółowość napotkamy, gdy mowa o zagrożeniach ekologicznych. Autorzy Dokumentu dzielą się z nami nawet swoim emocjonalnym doświadczeniem tego niepokojącego zjawiska: „Kurczący się lód na Arktyce, którego wpływ na florę i faunę tamtego ekosystemu jest widoczny; globalne ocieplenie odczuwalne jest również jako ogłuszający trzask odłamujących się bloków lodowych na Antarktydzie” (DA, 87, s. 53).

Emocje wydają się jednak mniejsze, kiedy przychodzi czas na omówienie procesu odchodzenia wiernych katolików do wspólnot niekatolickich. Dokument ogranicza się do konstatacji raczej suchej (i pozbawionej procentowych wyliczeń): „W ostatnich dekadach obserwujemy z troską (con preocupación), że […] znaczna liczba katolików porzuca Kościół i przechodzi do innych grup religijnych (otros grupos religiosos)” (DA, 100-f, s. 63).

W komentarzu słyszymy tylko: „stanowi to realny problem”. Nieco później dla zaakcentowania rozmiarów tego fenomenu nazywa się go – nieco nieoczekiwanie – biblijnym określeniem ‚exodus’ (el éxodo): „Wyzwania współczesnego świata […], do których należą: exodus wiernych do sekt i innych grup religijnych” (DA, 185, s. 100).

W Dokumencie jest specjalny fragment liczący sobie półtorej strony (na 300 stron całości) zatytułowany „Ci, którzy odeszli od Kościoła, aby przyłączyć się do innych grup religijnych]” (DA, 225-226). Ten paragraf dzieli się na dwie części. Pierwsza z nich (DA, 225) omawia w 3 zdaniach samo to zjawisko, bez podania żadnych informacji na temat liczby katolików, których to dotyczy ani kierunków ich odejścia. Podstawowy przekaz Dokumentu brzmi tutaj: „odchodzą z naszego Kościoła często nie ze względu na to, w co wierzą grupy ‚niekatolickie’, lecz głównie ze względu na to, jak one żyją”. Druga część (DA 226) podsuwa cztery „filary” do umocnienia w Kościele katolickim, aby zaradzić temu procesowi:

– doświadczenie religijne: „umożliwić wiernym ‚osobiste spotkanie z Chrystusem’ i „głoszenie kerygmatyczne”;
– życie wspólnotowe;
– formacja biblijna i doktrynalna, aby „pogłębiać znajomość Słowa Bożego i prawd wiary, jako jedyny sposób doprowadzenia doświadczenia religijnego do dojrzałości”;
– misyjne zaangażowanie całej wspólnoty, która „wychodzi do tych, co są daleko, aby przyciągnąć ich na nowo do Kościoła” (DA, 226, a-d).

Na pewno zrealizowanie tych filarów byłoby bardzo pożądane, tylko że czytelnik odnosi wrażenie, iż we wspomnianych ‚grupach niekatolickich’ są one już przeżywane, a w zagrożonych wspólnotach katolickich – są dopiero postulowane. I dlatego właśnie tylu katolików odeszło „do innych grup religijnych”. Dekada, która minęła od 2007 roku pokazała: w dalszym ciągu odchodzą…

c. Gdzie się dzieją Dzieje Apostolskie?
Powróćmy na chwilę do wymienionych powyżej cech duchowości pentekostalnej, w tym zwłaszcza do przeżywanej głęboko prawdy: Bóg przemawia do swojego ludu, a Biblia jest fundamentalnym sposobem tego kontaktu.

Zauważmy, że w tak ogólnej postaci ten postulat jeszcze nie całkiem pomoże nam w zrozumieniu duchowości pentekostalnej, gdyż na razie pasuje do bardzo różnych nurtów chrześcijańskiej duchowości, zarówno wcześniejszych jak i współczesnych. Czyż centralne miejsce Eucharystii w pobożności katolickiej nie jest jednocześnie inspirowane biblijnymi opisami Ostatniej Wieczerzy (Mt, Mk, Łk) i chrześcijańskiej Eucharystii (1 Kor)? Czyż nieodłączny element naszych katolickich rekolekcji, Droga Krzyżowa, nie jest wiernym odtworzeniem i aplikacją do naszego życia scen Męki Chrystusa? A modlitwa Anioł Pański – czyż sam jej tytuł nie odnosi nas do Łk 1? Przykłady można by mnożyć. Trzeba więc uszczegółowić wspomniany postulat.

DEFINICJA
Tekstem szczególnie cenionym i nad wyraz często aplikowanym do życia wspólnoty
uczniów jest księga Dziejów Apostolskich. Duchowość pentekostalna może więc być
zdefiniowana jako praktyczne przekonanie o dosłownej aktualności Dziejów w całej
rozciągłości ich narracji.

Tak przecież zaczynał się pentekostalizm w 1901 r. (Topeka, Kansas) i 1906 r. (Azusa Street, Los Angeles). Katalizatorem tego wielkiego dziś ruchu, obejmującego cały chrześcijański świat, było wtedy pytanie: jeśli Dzieje Apostolskie opisują, że uczniowie mówili językami w dniu Pięćdziesiątnicy, to właściwie dlaczego nie miałoby się to powtórzyć? Dlatego też fundamentalna dla historii pentekostalizmu książka Johna Sherilla z 1964 r. nosi tytuł Oni mówią innymi językami (They Speak with Other Tongues)[62]. Z tego samego powodu znakomita historia polskiej Odnowy charyzmatycznej to książka Upili się młodym winem[63] (por. Dz 2,4 i 13).

Wszystkie centralne punkty duchowości pentekostalnej to nic innego jak aplikacje kolejnych scen z Dziejów Apostolskich do realiów Kościoła XX i XXI wieku. Pentekostalizm polega na przekonaniu, że można żyć scenami z Dziejów tu i teraz. Zasadność tego przekonania może być oczywiście miejscami dyskusyjna. Ale jego istnienie dyskusji nie podlega, jest naocznym faktem. Wróćmy do wymienianych wyżej cech duchowości pentekostalizmu i znajdźmy odpowiedniki w tekście Dziejów:

– dosłowne rozumienie tekstu biblijnego (Dz 2,15-16)
– chrzest w Duchu (Dz 1,7-8)
– modlitwa w językach (Dz 2,4; Dz 10,46; Dz 19,6)
– dzielenie się wiarą (Dz 18,24-25)
– misja idąca ‚od dołu’ (Dz 8,4)
– historia osobistej wiary opisana w konwencji nawrócenia (Dz 22,3-10)
– możliwość opętania (Dz 16,16-18)
– modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie (Dz 19,11-12)
– doświadczanie uzdrowienia Bożego (Dz 5,16)
– misja transformacji Kościoła (Dz 13,1-3)
– trwanie w bezpośrednim kontakcie z Biblią (Dz 17,11)
– zdrowe braterstwo (Dz 2,42)
– intensywna opieka pasterska (Dz 20,20-21).

Na koniec tego wyliczenia nieodzowne wydaje się dodanie jeszcze jednego aspektu. Rozważymy go osobno, gdyż jego rola jest absolutnie fundamentalna. W biblijnej księdze Dziejów czytamy o bardzo specjalnym potwierdzeniu obecności Ducha Świętego w uczniach: liczbowy wzrost wspólnoty. „Przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz” (Dz 2,41); „coraz bardziej rosła liczba mężczyzn i kobiet przyjmujących wiarę w Pana” (Dz 5, 14); „Samaria przyjęła słowo Boże” (Dz 8, 14); „wielka liczba uwierzyła i nawróciła się do Pana” (Dz 11,21). Potwierdzenie prowadzenia przez Ducha polega także na obserwowaniu skuteczności głoszenia Ewangelii połączonego ze znakami i cudami.

W czasach, gdy Kościół katolicki przeżywa etap liczbowego kurczenia się zarówno w krajach Zachodu, jak i w Ameryce Południowej, trudno dziwić się uczestnikom duchowości pentekostalnej, że w spektakularnych efektach liczbowych swojej ewangelizacji widzą potwierdzenie swoich przekonań:

„Ostatnie trzydzieści lat to okres przejścia pentekostalizmu azjatyckiego od sytuacji marginesu, do niemalże dominacji; innymi słowy – przejście od stanu ‚trzeciej siły’ we wspólnotach chrześcijańskich do stanu ‚pierwszej siły’ przewyższającej katolicyzm i protestantyzm. Tylko w okresie 1970-1990 liczba wyznawców pentekostalnych potroiła się. Dziś 43% azjatyckich chrześcijan to nurt pentekostalno-charyzmatyczny”[64].

W stosunku do całej populacji Azji liczba ta wzrosła w latach 1970-2005 siedmiokrotnie: od 0.5% do 3.5% (czyli do ok. 140 mln. osób)[65]. W samych tylko Filipinach jedna katolicka wspólnota El Shaddai skupia 9 mln osób — ponad 10% katolickiej populacji w tym kraju (a dodatkowo 2 mln Filipińczyków na emigracji). Jest to największa organizacja świeckich katolików na świecie. W sumie grupy o charakterze charyzmatycznym obejmują ok. 30% katolików filipińskich[66].

Podczas gdy katolickie dokumenty często głoszą postulat wyjścia do ludzi ubogich, to „w Azji, w Afryce, w Ameryce Łacińskiej większość charyzmatycznych chrześcijan pentekostalnych należy do ‚ruchów u podstaw’, które stały się w ten sposób potężnym ruchem ubogich”[67]. W słynnym koreańskim kościele Yoido, który pod wodzą pastora Yonggi-Cho, wyrósł od zera do kilkuset tysięcy członków, „klasa robotnicza i klasy średnie przeważają”, a całość ruchu pentekostalnego stała się miejscem dla ludzi ekonomicznie wydziedziczonych, społecznie wyalienowanych i kulturowo zmarginalizowanych[68].

Nie mniej spektakularnie wygląda sytuacja w Chinach. Dziś, przy początku XXI wieku, ten kraj – po okrutnych prześladowaniach z czasów wczesnego komunizmu – cieszy się największą liczbą chrześcijan ze wszystkich krajów Azji[69]. Podobnie w muzułmańskiej przecież Indonezji: zgromadzenia pentekostalne obejmują połowę protestantów kraju, jeden z takich kościołów Gereja Pantekosta di Indonesia (Pentekostalny Kościół Indonezji) ma nawet 3 mln wiernych i podejmuje inicjatywy nawracania muzułmanów na chrześcijaństwo[70].

ZNAK LICZBOWEGO WZROSTU
Uczestnicy ruchu pentakostalno-charyzmatycznego dostrzegają w tym kolejne, może
najmocniejsze potwierdzenie, utwierdzają się w przekonaniu, że dawno spisane słowo
Biblii realizuje się dziś:
„Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie.
Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia” (Dz 2,47).

Przypisy

[1] „La Iglesia Católica optó por los pobres y los pobres optaron por los pentecostales”, P. Corbelli, Ecumenismo en América Latina: Cenicienta de la Pastoral, „Umbrales” 6 Febrero 2017, https://umbrales.edu.uy/2017/02/06/tema-central-ecumenismo-en-america-latina-cenicienta-de-la-pastoral/ (2017).

[2] P. Corbelli, Ecumenismo en América Latina.

[3] Straub, J.P., The Pentecostlization of global Christianity and the Challange for Cessationism, DBSJ [Detroit Baptist Seminary Journal] 21 (2016), 207–34, s. 208.

[4] J.M. Prior, svd, Le pentecôtisme en Asie: Jésus-Christ chemin vers le Père – le défi des pentecôtistes, „Bulletin EDA (Eglise d’Asie)” n° 461 (2007), http://eglasie.mepasie.org/divers-horizons/2007-04-16-le-pentecotisme-en-asie (2017).

[5] El papa Francisco y la religión en Chile y América Latina (Latinobarómetro), https://pl.scribd.com/document/369004675/RELIGIO-N-CHILE-AME-RICA-LATINA-2017-002; Latinobarómetro: una encuesta de opinión, http://www.latinobarometro.org (2018), por.: http://www.latinobarometro.org/latNewsShow.jsp

[6] Straub, J.P., The Pentecostalization of global Christianity, s. 208.

[7] Gastón Espinosa, The Pentecostalization of Latin American and U.S. Latino Christianity, „PNEUMA: The Journal of the Society for Pentecostal Studies”, Volume 26, No. 2, Fall 2004, 262-292, s. 262.

[8] Por. V. Synan, The Century of the Holy Spirit: 100 Years of Pentecostal and Charismatic Renewal (How God used a handful of Christians to spark a worldwide movement), Nashville (USA) 2001.
Vinson Synan jest autorem 15 książek na temat historii pentekostalizmu, w tym tego właśnie jubileuszowego dzieła (na 100-lecie światowego pentekostalizmu) The Century of the Holy Spirit (Stulecie Ducha Świętego). Był kiedyś kierownikiem centrum badań Ducha Świętego w Oral Roberts University (stan Oklahoma) oraz dziekanem wydziału teologii w Regent University w stanie Virginia.

[9] J.M. Prior, svd, Le pentecôtisme en Asie.

[10] „A spectre is haunting the Philippines – the spectre of Pentecostalism „, V. Synan, A. Yong, Global Renewal Christianity: Asia and Oceania Spirit-Empowered Movements, Charisma Media (Florida, USA) 2016.

[11] kard. Kurt Koch, Papst trifft Waldenser – Interview mit Kardinal Koch 10.06.2015, http://de.radiovaticana.va/news/2015/06/11/papst_trifft_waldenser_%E2%80%93_interview_mit_kardinal_koch/1150398 (2017).

[12] P. John M. Prior, svd, Le pentecôtisme en Asie.

[13] A. Speciale, Nel dialogo ecumenico irrompe il fenomeno carismatico, 11/04/2013, „Vatican Insider”, http://www.lastampa.it/2013/04/11/vaticaninsider/ita/nel-mondo/nel-dialogo-ecumenico-irrompe-il-fenomeno-carismatico-jPfqdaa1f246dMiExp8pcI/pagina.html (2017).

[14] Juan Fernando Usma Gómez, Nel dialogo con pentecostali ed evangelici. L’unità si fa camminando, ‚L’Osservatore Romano’ 25-26 gennaio 2017, http://www.osservatoreromano.va/it/news/lunita-si-fa-camminando-ita (2017).

[15] ks. Andrzej Kobyliński, Globalna pentekostalizacja chrześcijaństwa, wykład na Tygodniu Eklezjologicznym KUL 1 maja 2016, 58 min, por. też 71 min., https://www.youtube.com/watch?v=XWjlz3yAeWI (2017).

[16] Jedna z najstarszych niemieckich diecezji redukuje liczbę parafii o osiemdziesiąt procent,
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,33534,jedna-z-najstarszych-niemieckich-diecezji-redukuje-liczbe-parafii-o-osiemdziesiat-procent.html (2018).

[17] „tante calamità, tanti problemi, realmente tante miserie: seminari chiusi, conventi chiusi, liturgia banalizzata …”, Incontro con i parroci e il clero di Roma, Discorso del Santo Padre Benedetto XVI, 14 febbraio 2013, http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/speeches/2013/february/documents/hf_ben-xvi_spe_20130214_clero-roma_it.html (2017).

[18] P. Corbelli, Ecumenismo en América Latina.

[19] P. Corbelli, Ecumenismo en América Latina.

[20] P. Corbelli, Ecumenismo en América Latina.

[21] Jan Paweł II, Miłość do ubogich nie jest ideologią. Przemówienie do kapłanów w Meksyku 12 V 1990, „L’Osservatore Romano”, 1990, nr 6, s. 20.
[22] G. Gutiérrez, Teologia wyzwolenia. Historia, polityka i zbawienie (1971, tłum. polskie w I.W. Pax, 1976.
[23] G. Gutiérrez, Teologia wyzwolenia, ss. 45-46.
[24] Luiz Sérgio Solimeo, The Emptying of the Catholic Church in Brazil: A Bitter Fruit of Liberation Theology, „Tradition, Family and Property” 2012, http://www.tfp.org/the-emptying-of-the-catholic-church-in-brazil-a-bitter-fruit-of-liberation-theology (2017).
[25] D. Menchen, F. Brisolla, Católicos passam de 93,1% para 64,6% da população em 50 anos, aponta IBGE, 2012, http://www1.folha.uol.com.br/poder/2012/06/1112382-catolicos-passam-de-931-para-646-da-populacao-em-50-anos-aponta-ibge.shtml (2017).
[26] Leonardo Boff im Interview, Papst Franziskus ist einer von uns, http://www.ksta.de/25372660 (2016).
[27] …lutando juntos por um mundo mais igual … que entre nós cresça uma nova ecologia; Eis, ó meu povo o tempo favorável Da conversão que te faz mais feliz; Da construção de um mundo sustentável … Governo e povo trabalhando unidos Na construção da nova sociedade, http://www.campanhadafraternidade2017.com.br/letras-das-musicas-da-campanha-da-fraternidade-2017 (2017).
[28] Sutton, Geoffrey W.; Jordan, Kayla; Worthington, Everett L., Spirituality, Hope, Compassion, and Forgiveness: Contributions of Pentecostal Spirituality to Godly Love, „Journal of Psychology and Christianity”, 2014 t. 33, nr 3, ss. 212-226; s. 212,
https://www.questia.com/library/journal/1P3-3455030941/spirituality-hope-compassion-and-forgiveness-contributions (2017).
[29] Today there are 75 million Catholic Charismatics in Latin America, Gastón Espinosa, The Pentecostalization, s. 271.
[30] There has been a pentecostalization, H. Gooren, The Pentecostalization of Religion and Society in Latin America, „Exchange” 39 (2010), 355-376, s. 359.
[31] Andrzej Kobyliński, Le dimensioni etiche dell’odierna pentecostalizzazione del cristianesimo, Feb 2015,
https://www.researchgate.net/publication/290779396_Le_dimensioni_etiche_dell%27odierna_pentecostalizzazione_del_cristianesimo (2017), por. Andrzej Kobyliński, Etyczne aspekty współczesnej pentekostalizacji chrześcijaństwa, „Studia Philosophiae Christianae” UKSW 50(2014)3, http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-50de388e-7192-448e-9c54-2075eab322d4 (2017).
[32] H. Cox, The Secular City: Secularization and Urbanization in Theological Perspective, New York 1965, s. 265.
[33] H. Cox, Religion in the Secular City: Toward a Postmodern Theology, New York 1984, s. 20.
[34] H. Cox, Fire from Heaven – the Rise of Pentecostal Spirituality and the Reshaping of Religion in the 21. Century, Reading (Mass.) 1995, s. xvi.
[35] Por. Nimi Wariboko, Dialogue Fire from Heaven: Pentecostals in the Secular City, „Pneuma” 33 (2011), 391-408, s. 393.
[36] Gastón Espinosa, The Pentecostalization of Latin American and U.S. Latino Christianity, s. 264.
[37] P. Corbelli, Ecumenismo en América Latina.
[38] Carlos Souza, O protestantismo histórico e a “Pentecostalização”: Novos contornos da identidade evangélica, „Revista Ciências da Religião – História e Sociedade”, (2014) t. 12, nr 2, s. 85.

[39] Study: Latin Americans abandoning Catholic Church for evangelical, Protestant churches, https://www.catholic.org/news/hf/faith/story.php?id=57681 (2018).
[40] El papa Francisco y la religión en Chile y América Latina (Latinobarómetro), https://pl.scribd.com/document/369004675/RELIGIO-N-CHILE-AME-RICA-LATINA-2017-002;
http://www.latinobarometro.org/latNewsShow.jsp (2018); Latinobarómetro es una encuesta de opinión que representa la población de 18 años en más de 18 países de América Latina, con muestras de 1.200 casos cara a cara en Sudamérica y México y 1000 en Centroamérica. El margen de error es entre 2.8% y 3%, www.latinobarometro.org (2018).
[41] Gastón Espinosa, The Pentecostalization of Latin American, s. 267.
[42] http://www.pewforum.org/2014/11/13/chapter-1-religious-switching/ (2018).
[43] Número de evangélicos no Brasil não para de crescer; Confira os números do Datafolha, 26.12.2016, https://noticias.gospelmais.com.br/numero-evangelicos-brasil-nao-para-crescer-datafolha-87608.html (2018).
[44] 44% dos evangélicos são ex-católicos, Pesquisas Datafolha, 28.12.2016,
http://datafolha.folha.uol.com.br/opiniaopublica/2016/12/1845231-44-dos-evangelicos-sao-ex-catolicos.shtml (2018).
[45] Można dodać tylko, że liczba osób niezwiązanych z żadnym wyznaniem zwiększyła się do 14%, João Cruzué, População católica e evangélica no Brasil serão iguais até 2028, 07.01.2016, http://academiablogsevangelicos.blogspot.com/2016/01/populacao-catolica-e-evangelica-no.html (2018).

[46] ks. A. Kobyliński, Globalna pentekostalizacja chrześcijaństwa, 1 maj 2016, wykład na Tygodniu Eklezjologicznym KUL, https://www.youtube.com/watch?v=XWjlz3yAeWI (2018).
[47] P. J.M. Prior.
[48] Fr. M.D. Thelen STL, The Explosive Growth of Pentecostal-Charismatic Christianity in the Global South, and Its Implications for Catholic Evangelization, „Homiletic and Pastoral Review”, June 28 2017.
[49] “In the global North, dissatisfied Catholics usually become secularized; in the South, they usually become Pentecostal”, Fr. M.D. Thelen, The Explosive Growth.
[50] „A perda dos católicos tem sido de 1,14% ao ano, enquanto os evangélicos crescem 0,68% ao ano”,
J.E. Diniz Alvez, A transição religiosa em ritmo acelerado no Brasil, „Revista IHU on-line”, 2017, http://www.ihu.unisinos.br/78-noticias/564083-a-transicao-religiosa-em-ritmo-acelerado-no-brasil (2017).
[51] M. Figueroa, La sfida ecumenica latinoamericana, A parlare è Marcelo Figueroa, biblista presbiteriano argentino molto vicino a Papa Francesco, 8.11.2016 „L’Osservatore Romano” 8.11.2016,
http://www.osservatoreromano.va/it/news/la-sfida-ecumenica-latinoamericana (2017).
[52] „Gli evangelici di settori più conservatori — che sono la maggioranza per numero e per capacità di comunicazione … sono in forte competizione con i cattolici”, M. Figueroa, La sfida ecumenica latinoamericana,
http://www.osservatoreromano.va/it/news/la-sfida-ecumenica-latinoamericana (2017).
[53] „the spirituality common to this form of Christianity…”, Fr. M.D. Thelen, The Explosive Growth.
[54] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[55] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[56] Fr. M.D. Thelen STL, The Explosive Growth.
[57] H. Gooren, The Pentecostalization of Religion and Society in Latin America.
[58] T. Steigenga, Pentecostalization, Politics, and Religious Change in Guatemala: New Aproaches to Old Questions, PentecoStudies (online) ISSN 1871-7691; PentecoStudies (print), 3 no 1, 2014, 9-34, s. 11.
[59] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[60] Gastón Espinosa, The Pentecostalization of Latin American and U.S. Latino Christianity, s. 262.
[61] Aparecida (2007), Gubin 2014; por. V Conferencia General del Episcopado Latinoamericano y del Caribe, Discípulos y Misioneros de Jesucristo para que nuestros pueblos en Él tengan vida, http://www.vidanuevadigital.com/wp-content/uploads/2013/04/Documento_Conclusivo_Aparecida.pdf (2018).
[62] J. Sherill, They Speak with Other Tongues, Grand Rapids (Michigan, US) 2004; wyd. polskie 1990.
[63] M. i M. Nowiccy, Upili się młodym winem, Warszawa 2013.
[64] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[65] Spirit and Power – a 10-Country Survey of Pentecostals: Overview: Pentecostalism in Asia, http://www.pewforum.org/2006/10/05/ (2006).
[66] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[67] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[68] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[69] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.
[70] P. J.M. Prior, Le pentecôtisme en Asie.

Pentakostalizacja to nowa obecność Ducha Świętego w Kościele

No Comments

Ks. dr hab. Tomasz Szałanda

Jak mówić i nie mówić o pentekostalizacji Kościoła na przykładzie formacyjno-ewangelizacyjnej strony internetowej „zwiedzeni.pl”.

Dyskurs pastoralny.

Wstęp. 1. Pentekostalizacja we współczesnej refleksji teologicznej Kościoła katolickiego. 2. Pentekostalizacja według formacyjno-ewangelizacyjnej strony internetowej „zwiedzeni.pl”. 3. Wnioski i postulaty pastoralne. Zakończenie.

Wstęp

Na oficjalnej stronie Konferencji Episkopatu Polski można znaleźć wywiad, który Rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik przeprowadził z Biskupem Andrzejem Czają1. W wywiadzie tym pojawiła się sugestia pasterza diecezji opolskiej, iż dobrym źródłem wiedzy o pentekostalizacji jest internetowa strona „zwiedzeni.pl”. Należałoby więc sądzić, iż rekomendacja przewodniczą-cego Komisji Nauki i Wiary KEP jest wystarczającym argumentem, by z tejże strony śmiało czerpać solidną wiedzę, i co ważne, dalej ją przekazywać, formując zarówno poszczególnych wiernych jak i wspólnoty.

Wyróżnienie tejże strony internetowej, której można nadać status formacyjno-ewangelizacyjnej2 jako pewnego duszpasterskiego praxis wobec tego zjawiska, staje się również przyczynkiem prowokującym dociekanie w jaki sposób autorzy „zwiedzeni.pl” dokonali recepcji nauczania Kościoła o pentekostalizacji. Dzięki temu, polskie duszpasterstwo w temacie wspólnot charyzmatycznych, które znalazły się ostatnio w dość trudnej sytuacji, w ogniu gorących pole-mik, otrzyma odpowiednie narzędzia w kluczowej kwestii jak mówić i nie mówić o tym zjawisku.

1. Pentekostalizacja we współczesnej refleksji teologicznej Kościoła katolickiego

Zdefiniowanie terminu pentekostalizacja (oraz równie często używanego pentekostalizm), wbrew pozorom, nie jest sprawą łatwą. Przynajmniej na gruncie teologii polskiej jest to na tyle nowe zjawisko, że choć w ostatnim czasie jest często przywoływane, to jeszcze do niedawna nie było można odnaleźć wyczerpującej definicji.

Pewną pomoc znajdujemy na polu lingwistycznym oraz w sprawowanym w Izraelu kulcie. Główny trzon tego pojęcia stanowi grecki pentekostos (πεντηκοστός), który oznacza w terminologii świeckiej liczebnik porządkowy – „pięćdziesiąty”3. W Dziejach Apostolskich to pojęcie od-nosi się do wydarzenia z pięćdziesiątego dnia po wniebowstąpieniu Jezusa, a mianowicie do zstąpienia Ducha Świętego na m. in. apostołów i Maryję znajdujących się w Wieczerniku Jerozolimskim (por. Dz 2, 1-13), i określane jest jako Pięćdziesiątnicą (od przypadającego w tym dniu żydowskiego święta o tej nazwie) albo „Zielonymi Świątkami”4. Pierwsza więc część interesującego nas wyrażenia kieruje uwagę na Osobę Ducha Świętego, który trwających na modlitwie (por. Dz 1, 14) obdarował ogromem łaski (w tym charyzmatami), wzbudzając w nich niegasnący dynamizm i odwagę w zwiastowaniu Dobrej Nowiny potwierdzanej licznymi, zewnętrznymi znakami i cudami, opisanymi w kolejnych rozdziałach Dziejów Apostolskich czy Listach Pawła.

Przyrostek –izm5, sytuuje termin pentekostalizm w obrębie zjawiska religijnego związanego z działaniem Ducha Świętego na osoby, w podobny sposób, jak to miało miejsce podczas modlitwy najpierw w Wieczerniku Jerozolimskim, a następnie w wyodrębnionym z judaizmu Ko-ściele popaschalnym. Stąd często definiuje się pentekostalizm jako ruch zielonoświątkowy, który zrodził się na początku XX wieku w podobnych okolicznościach (podczas modlitewnego oczekiwania wylania darów Parakleta), z podobnym doświadczeniem Jego obecności i mocy, oraz z podobnym wyodrębnieniem z pierwotnej swojej wspólnoty (w tym przypadku ze wspólnoty z nurtu uświęceniowego)6.

Pochodną pentekostalizmu jest pentekostalizacja. W świetle współczesnej refleksji teologicznej jest to nowa Pięćdziesiątnica mająca swoje źródło i przyczynę w Trójjedynym Bogu, który w odpowiedzi na wytrwałą modlitwę Kościoła odczuwającego zranienia racjonalizmem i sceptycyzmem, pobudza stygnącą gorliwość Ludu Bożego w budowaniu Mistycznego Ciała przez dary i charyzmaty. W takim kluczu widzi pentekostalizację Kardynał Joseph Ratzinger7. Podobnie uważają Episkopaty wielu krajów, jasno wyrażając swoje stanowisko w licznych dokumentach8. Episkopat Kanady rozumie pentekostalizację jako ożywienie charyzmatyczne rodzące wspólnoty posługujące darami Ducha Świętego, które odbudowują i wzmacniają Ko-ściół, będąc wypełnieniem obietnicy Chrystusa Pana, że „nie zostawi nas sierotami”9. Nie mniej wymownie brzmią słowa z dokumentu Episkopatu Bombaju: „Nigdy wcześniej nie było tu takie-go spontanicznego głodu osobistej modlitwy, Bożego słowa, modlitwy wspólnotowej oraz wspól-noty. Chrzest w Duchu Świętym, albo wylanie Ducha Świętego, wewnętrzne uzdrowienie, dary charyzmatyczne, znajomość Pisma radykalnie zmieniło jakość doświadczania przez wielu Eu-charystii, sakramentu Pojednania, więzi małżeńskiej, mocy kapłaństwa i aktywności młodych. To nie jest tylko jakaś odnowa na papierze, to nowe, namacalne doświadczenie ludzi”10.

Również warto sięgnąć do opracowań zagadnienia pentekostalizacji przez polskich teologów. Na szczególną uwagę zasługują publikacje Biskupa Andrzeja Siemieniewskiego11. W wywiadzie z Agatą Ślusarczyk pojawiły się znamienne słowa: „Pentekostalizacja to przede wszystkim fenomen, zjawisko do rozważenia i oceny (…) jest przenikaniem chrześcijaństwa duchem Wieczernika”12. Jest to zjawisko dynamiczne, trwające również „tu i teraz”, bo „coraz więcej chrześcijan w skali całego globu myśli o Duchu Świętym, przeżywa działanie Ducha Świętego i chce, żeby chrześcijaństwo było przeniknięte żywym działaniem Bożego Ducha”13.

Biskup Andrzej Siemieniewski „wgryzając się” w temat pentekostalizacji zauważa dość szerokie spectrum rozumienia tego zagadnienia. Z jednej bowiem strony polega ona na „lawino-wym wzroście liczby członków tradycyjnych kościołów zielonoświątkowych oraz nowopowstałych wolnych kościołów charyzmatycznych w wielu krajach na całym świecie, zwłaszcza w Ameryce Łacińskiej, w Afryce, i w Azji”14. Z drugiej, jest to „stopniowa transformacja wielu Kościołów, wspólnot i denominacji chrześcijańskich w charakterystyczną nową wersję pobożności charyzmatycznej o łatwych do zaobserwowania wielu elementach wspólnych w skali całej naszej planety”15. Z trzeciej zaś, to „wielopostaciowy ruch Odnowy charyzmatycznej w Ko-ściele katolickim”16. Nie traktuje więc tego zjawiska, o tak różnorodnym obliczu w sposób pejoratywny, którego należy się wystrzegać, ale uznając autonomiczne działanie Ducha Świętego widzi w Nim „Pana i Ożywiciela” chrześcijańskich wspólnot skutkujących konstytuowaniem się duchowości czy też pobożności charyzmatycznej zwanej inaczej pentekostalną17. Owa ducho-wość opiera się „na praktycznym przekonaniu o dosłownej aktualności Dziejów [Apostolskich – dop. mój] w całej rozciągłości ich narracji”18, które w praktyce stają się „aplikacją kolejnych scen z Dziejów Apostolskich do realiów Kościoła XX i XXI wieku”19. Wyróżnia ją nawrócenie – nowe narodzenie z Ducha; uwielbienie połączone z oczekiwaniem Bożych interwencji i modli-twą w tzw. językach; słowo – Biblia, nauczanie, napomnienie, świadectwo życia i tzw. słowo charyzmatyczne (proroctwo, słowo poznania); dary duchowe (charyzmaty) wynikające z chrztu w Duchu Świętym; lider – wzorzec postawy profetycznej otwartej na moc Bożą; posługa – w cza-sie uwielbienia, bądź wstawiennicza współwierzącym w Ciele Chrystusa i Ciału Chrystusa oraz w „świecie”, ewangelizacja – działanie na zewnątrz przez głoszenie ale również wspieranie ma-terialne potrzebujących; wspólnota; walka duchowa z mocami zła; napięcie eschatologiczne wyrażane w przekonaniu życia w czasach ostatecznych i w oczekiwaniu rychłego przyjścia Pana20.

Interesujące jest również dostrzeżenie przez Biskupa Andrzeja Siemieniewskiego w pentekostalizacji formy pobożności ludowej i mistyki ludowej(!)21. Jego zdaniem można go uznać za ruch pobożności ludowej ze względu na masowość tego zjawiska – pentekostalizacja bowiem bezsprzecznie jest globalnym ruchem duchowości chrześcijańskiej22. Ponadto, skoro w pobożności ludowej – będącej kategorią teologiczną – w przystępny sposób, w powiązaniu z egzystencjalnymi rozterkami, przedstawia się prawdy z zakresu soteriologii czy mariologii, to może to również dotyczyć pneumatologii23.

Pentekostalizm ma również cechy pobożności mistycznej, stąd można go rozpatrywać w kategoriach „ludowego ruchu mistycznego”24. W doświadczeniu mistycznym dochodzi do nad-zwyczajnego poznania Boga i rzeczywistości nadprzyrodzonej osiągającego swój najwyższy stopień w zjednoczeniu mistycznym (nadzwyczajnym stanie duchowym)25. Jest „głębokim i intensywnym wchodzeniem w tajemnice Boże” objawiającym się także w ekstazach i uniesieniach, a w obrębie uczuć i woli „nowym sposobem obecności Trójcy w duszy” prowadzącym do duchowej przemiany i całkowitego z Nią zjednoczenia w miłości26. Te elementy doświadczenia mistycznego dostrzega w duchowości pentekostalnej Biskup Andrzej Siemieniewski wymienia-jąc choćby odczucie wtargnięcia Boga w ludzką egzystencję i przeniknięcia jej wręcz całkowi-cie, doświadczenie fascynacji Bożą chwałą (w większym stopniu niż Bożym imieniem) i od-czucie w duszy boskości oraz ekstatyczne ogarnięcia Duchem Bożym27, którą określa mianem „mistycznego spotkania pentekostalnego z Bogiem”28.

Pentekostalizacja bywa także rozumiana w zdecydowanie odmienny sposób, a mianowicie jako jednoznacznie negatywne uzielonoświątkowienie – to znaczy jako „niezwykle szybki wzrost liczebny różnego rodzaju wspólnot stricte zielonoświątkowych oraz proces stopniowe-go przekształcania wielu innych chrześcijańskich kościołów i związków wyznaniowych w jedną uniwersalną odmianę chrześcijaństwa charyzmatycznego w wymiarze globalnym”29. W tak jednostronne, a przez to zawężone rozumienie pentekostalizacji, wpisuje się publicystyka etyka – Księdza Kobylińskiego30. Niestety, ignoruje ona całkowicie płaszczyzny duchowe/religijne, do której pierwotnie przynależało omawiane zjawisko. Podobne nastawienie zauważa się także w wypowiedzi Biskupa Andrzeja Czai. Rozumie on bowiem pentekostalizację w sposób jedynie pejoratywny – jako „swego rodzaju „inwazję” i przenikanie zdeformowanego pentekostalizmu w tradycyjne Kościoły chrześcijańskie (…) proces, którego skutkiem mogą być i są różne formy deformacji tożsamości wiary członków i wspólnot tychże Kościołów, zarówno w sferze jej wyznawania, jak i praktykowania, na poziomie liturgii, duchowości, pobożności (…) prowadzi do przekształcania i zafałszowywania wyznaniowej tożsamości poszczególnych wiernych i wspólnot w tradycyjnych Kościołach chrześcijańskich. Jako taka stanowi duże zagrożenie dla zdrowia i dobrego funkcjonowania tychże Kościołów. U źródła może być prozelityzm niektórych środowisk pseudochrześcijan neopentekostalnych, ale także brak solidnej formacji wiernych, nie wykluczając pasterzy”31.

Tymczasem fenomen/zjawisko pentekostalizacji w rozumieniu współczesnej teologii Katolickiej nie ma charakteru pejoratywnego ani też bezkrytycznego32. Zważywszy na jego globalny zasięg i złożoność niewątpliwie domaga się dalszej pogłębionej refleksji teologicznej. Ta natomiast, która obecnie wybrzmiewa ze strony pojedynczych polskich akademików, zyskując aprobatę u części środowiska parafialnego, wydaje się być nader sprzeczna z obrazem, który podpowiada nam dzisiejsza refleksja katolicka.

Teologia różnego rodzaju zjawiskom nie powinna się milcząco przyglądać, niefrasobliwie ich nie zauważać bądź autorytarnie je negować, ale badać i oceniać w świetle biblijnych wydarzeń i obietnic realizujących się w każdym wieku w sposób odpowiedni do zamysłu Stwórcy33. Chodzi bowiem o to, by przez nieroztropność nie ignorować ewentualnych „znaków czasu” będących zbawczym kairosem34. Bóg bowiem nadal mówi „w historii i poprzez historię człowieka”, jest w niej obecny, stąd zadaniem teologii (i Kościoła) jest odkrywanie tej obecności w po-szczególnych wydarzeniach dokonujących się w świecie35. W takim kluczu poznawczej hermemeneutyki należy patrzeć także na to zjawisko.

Pentekostalizacja więc, to nowa Pięćdziesiątnica, nowa obecność Ducha Świętego w Kościele będąca d a r e m, a jej owocem są m. in. wspólnoty Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej36. Kiedy więc mówi się o pentekostalizacji Kościoła należy mieć na myśli jego ucharyzmatowienie a nie zdemonizowanie, łaskę a nie truciznę, dar a nie antydar.

2. Pentekostalizacja według formacyjno-ewangelizacyjnej strony internetowej „zwiedzeni.pl”

W obecną w polskim Kościele dyskusję na temat pentekostalizacji, wyraziście wpisuje się, polecana przez Biskupa Andrzeja Czaję, internetowa strona „zwiedzeni.pl”. Warto przyjrzeć się w jaki sposób jej autorzy aplikują przedstawioną powyżej współczesną refleksję teologiczną Kościoła o tym zjawisku, oraz jak formują i ewangelizują poszukujących wyjaśnień tego feno-menu.

Całość tematyki skupia się wokół motta: „Duch Święty czy zwiedzenie? Czyli jakie owoce przynosi zasiew Toronto Blessing”, tworząc osnowę do późniejszych szkiców interesującego nas tematu. Już pobieżna analiza omawianej strony czytelnie wskazuje, że jej autorzy zjawisko pentekostalizacji ujmują w kluczu jednoznacznie pejoratywnym – jako protestantyzację Kościoła katolickiego.

Wprawdzie nie pojawia się określenie „uzielonoświątkowienie”, lecz wyraź-nie wskazuje na takie rozumienie przez nich pentekostalizacji, przez wielokrotne odnoszenie się do wspólnot chrześcijańskich i konkretnych osób wywodzących się z Kościoła zielonoświątkowego. Nadto, pentekostalizacji/protestantyzacji przypisuje się miano diabelskiego zwiedzenia37, które przenika do Kościoła głównie przez modlitewne spotkania czy konferencje chrześcijan różnych denominacji z katolickimi wspólnotami charyzmatycznymi. Autorzy omawianej strony, za „zwiedzionych” uważają także konkretne osoby z nurtu ewan-gelikalnego, które tytułują „siewcami zwiedzenia” wymieniając je się z imienia i nazwiska w liczbie 146(!)38. Na tę „listę” wpisano również Kościół Toronto Airport Christian Fellowship (TACF), Kościół Bethel w Redding (California) oraz ich sympatyków.

Z obszernego materiału informacyjnego zawartego na stronie „zwiedzeni.pl” można wyodrębnić pewne charakterystyczne cechy „zwiedzenia”.

1. Głoszenie treści heretyckich zwanych „nową doktryną”, i zaszczepianie ich w sposób nie-jawny – pod osłoną „pięknego głoszenia” w katolickich wspólnotach39. Konkretnie wymienia się ideologię New Age oraz teologię Ruchu Wiary40.

2. Głoszenie „nowych Ewangelii”. Owa „nowość” polega na skupianiu się w nauczaniu wokół trendu określanego mianem „ewangelii sukcesu” oraz „ewangelii znaków i cudów”, odrzucaniu „cierpienia i krzyża oraz skupienie się na zewnętrznych ponadnaturalnych zjawiskach41.

3. Propagowanie „doznań ponad wszystko” mających charakter spektakularnych ekstaz, masowych spoczynków w duchu, modlitwy wstawienniczej, uzdrowień, przy jednoczesnej rezygnacji z koniecznej pokuty, drogi krzyża i wyrzeczenia, a więc z przyjmowania różnej woli Bożej42.

4. Przypisywanie Duchowi Świętemu kontrowersyjnych zachowań uczestników spotkań modlitewnych, które w żaden sposób nie są kontrolowane przez tych, którzy ich doznają (wicie się po ziemi; głośny i długotrwały śmiech oraz płacz; drgawki i skurcze ciała, w tym głowy, rąk, nóg; naśladowanie głosów zwierząt; uczucie porażenia prądem; mówienie językami; wizje; masowe upadki ludzi; zachowywanie się jak oszalały)43.

5. Posługiwanie się mającą swoje źródło w okultyzmie energią Kundalini oraz kładzenie rąk na głowę w rytualnym geście shaktipat44 namaszczającym tą energią45.

6. Wierne naśladowanie – „klonowanie” amerykańskiego stylu prowadzenia spotkań modlitwnych i konferencji46.

7. Otwarcie propagowana niechęć do Maryi i kultu maryjnego, i zaszczepianie jej członkom katolickich wspólnot47.

Według autorów strony „zwiedzeni.pl” zjawisko pentekostalizacji/protestantyzacji (a „Toron-to Blessing” jest tego jaskrawym przykładem), to ogromne niebezpieczeństwo dla Kościoła katolickiego. Należy się mu stanowczo przeciwstawiać, ponieważ duchowe zwiedzenie, pod którego wpływem są wymieniane na stronie ewangeliczne wspólnoty i postprotestanccy ewangelizatorzy, dosięgnie także i katolickie grupy charyzmatyczne (niektóre już dosięgnęło), wprowadzając doń zamęt, chaos i herezje.

Z uwagi na obszerność poruszanych tematów przez autorów strony „zwiedzeni.pl”, z pewnością należałoby równie wnikliwie ustosunkować się nich. Nie sposób to zrobić w ograniczonych ramach dyskursu. Zauważa się jednak pewien niepokojący mechanizm opisywania fenomenu pentekostalizacji, nad którym warto się pochylić, szczególnie, że stronę „zwiedzeni.pl” rekomenduje ważne gremium kościelne. Przekazywanie informacji o tym zjawisku, oparto o na-stępujące filary:

a. wzbudzanie lęku przez oskarżanie o ukryty prozelityzm i herezje

Należy zwracać uwagę na konkretne odmienności doktrynalne zawarte w nauczaniu niekatolickich wspólnot, lecz nie na zasadzie stawania w kontrze – w konflikcie, ale przez życzliwe oraz pokojowe poznawanie różnic. Autorzy strony budują w odbiorcach jedynie lęk przed niekatolika-mi czyniąc z nich wrogów. Tymczasem, zarówno osoby wymieniane z imienia i nazwiska na stronie „zwiedzeni.pl”, czy też inne – wywodzące się z niekatolickich grup chrześcijańskich, zapraszane do wspólnot katolickich bardzo szanują „doktrynalną odmienność”. Autorzy nigdzie i w żaden sposób nie wykazali, że jest inaczej. W kategorii nadużycia należy rozpatrywać trzynastokrotne posługiwanie się na stronie „zwiedzeni.pl” pojęciami „herezja” „heretycki, „heretyczny”. Nie można osobom niewychowanym w religii katolickiej i nieznającym jej, czynić zarzutu z doktrynalnego odstępstwa – zawinionego. W myśl obowiązującej nauki Kościoła katolickiego są oni braćmi odłączonymi, pozostającymi z nim w niedoskonałej wspólnocie48.

b. wybiórcze przedstawianie nauczania liderów chrześcijańskich – niekatolickich wspólnot charyzmatycznych

Autorzy strony „zwiedzeni.pl” sugerują jakoby jedynymi tematami zwiastowanego słowa Bożego przez wymieniane osoby było osiągnięcie uzdrowienia, wyzwolenie od diabelskich dręczeń oraz sukces finansowy, z jednoczesnym odrzuceniem „teologii krzyża” – cierpienia. Tym-czasem są one przedmiotem ich wielu nauczań, chociaż oczywiście nie wszystkich.

Bill Johnson wiele mówi o uzdrowieniach ale również o ważności kształcenia dzieci w duchu chrześcijańskim49. Heidi Baker nie ogranicza głoszenia do uzdrowień ale mówi również o fizycznie skrajnej nędzy dzieci w Afryce, której stara się praktycznie zaradzać organizując dla sierot i bezdomnych żywność i pobyt w bezpiecznych ośrodkach. I także mówi o cierpieniu, do-tykającym również nią samą, kiedy w bezradności tuli tracących najbliższych, bądź umierające z głodu dziecko50. Randy Clark nie zawęża swojej posługi do uzdrawiania. W swoim nauczaniu zwraca też uwagę na inne aspekty, choćby związane z ceną jaką się płaci za służbę ewangeliza-cyjną51. A czy to nie jest, choć wyrażone w inny sposób, „doświadczenie krzyża”? Niestety takie informacje są nieobecne na stronie „zwiedzeni.pl”, co można traktować w kategoriach ignorancji i braku ekumenicznej edukacji.

c. przeakcentowywanie emocjonalnej strony spotkań z liderami chrześcijańskich – niekatolickich wspólnot charyzmatycznych

Autorzy wyolbrzymiając doznania ekstatyczne, tzw. spoczynki w Duchu czy uzdrowienia, dokonują manipulacji czytelnikami strony „zwiedzeni.pl”. Charakter tych spotkań jest typowo religijny. W czasie ich trwania prowadzone są nauczania (formacja) oraz modlitwa, co sytuuje je w przestrzeni działań ewangelizacyjnych a nie „doznaniowych”. Owszem, są obecne doznania ekstatyczne, ale nie ma mowy o rezygnacji z konieczności pokuty czy wykluczaniu Przyjmowania różnej woli Bożej. Wiara w uzdrawiającą moc Jezusa nie stoi w opozycji do trudnych sytuacji egzystencjalnych, którymi są jest niewątpliwie choroba i cierpienie. Nie w każdym jed-nak wypadku są „wolą” Bożą52.

d. nadmierne koncentrowanie uwagi na dyskusyjnym zachowaniu uczestników spotkań modlitewnych i negacja możliwości objawiania w taki sposób mocy Bożej

Autorzy strony „zwiedzeni.pl” takie zachowania jak: wicie się po ziemi; głośny i długotrwały śmiech oraz płacz; drgawki i skurcze ciała, w tym głowy, rąk, nóg; naśladowanie głosów zwierząt; uczucie porażenia prądem; mówienie językami; wizje; masowe upadki ludzi; zachowywanie się jak w amoku obrazują krótkimi filmikami, co wydatnie wzmacnia negatywny stosunek odwiedzających tę stronę nie tylko do tych zjawisk ale również do osób prowadzących dane spotkanie, w czasie których one miały miejsce.

Sprzeciw wobec tego rodzaju działań autorów strony „zwiedzeni.pl” bierze się z kilku powodów. Po pierwsze, pokazywane są jedynie krótkie fragmenty, stanowiące marginalny procent spotkań trwających niekiedy nawet po kilka godzin. Po drugie, przytaczane filmiki pochodzą ze spotkań, które nie organizowała strona katolicka. Po trzecie, różnice wyznaniowe mają swój odblask także w przeżywaniu pobożności i praktykach religijnych. To, co dla jednej strony jest zrozumiałe dla drugiej już takie być nie musi53. Ważne jest aby szukać u drugiej strony wyjaśnienia wielu kwestii, dostrzegać różnice także konfesyjne, ale nie nazywać wszystkiego, co nie jest zakorzenione w polskiej tradycyjnej duchowości katolickiej herezją czy demonicznym zwiedzeniem, bez uprzedniego solidnego zbadania. Nie oznacza to oczywiście lekceważenia „dziwnych zachowań” i nieprawidłowości, które mogą występować w charyzmatycznych wspólnotach chrześcijańskich. Jednakże pierwszeństwo względem nazbyt pośpiesznego ich potępienia przysługuje badaniom oraz podjęciu prób zrozumienia. Po czwarte wreszcie, podobne zachowania obecne są we wspólnotach katolickich w czasie egzorcyzmów czy modlitwy o uwolnienie, a niektóre z nich znane są z doświadczeń mistyków. Niestety, o tym autorzy strony „zwie-dzeni.pl” również nie informują.

e. demonizowanie posługi niekatolickich chrześcijańskich wspólnot charyzmatycznych

Autorzy strony „zwiedzeni.pl” straszą hinduską energią demoniczną Kundalini (o której mówią czterdzieści siedem razy), rytualnym gestem namaszczającym tą energią – shaktipat, nakładaniem rąk w czasie modlitwy przez nieduchownych oraz przez niezwiązanych więzami krwi.

Przekaz o Kundalini jest jednak dosyć mglisty. Z jednej bowiem strony sugeruje się – za wierzeniami hinduizmu, że każdy ją ma i pewne praktyki ją uaktywniają, innym razem, że można ją „otrzymać” podczas religijnych inicjacji. Natomiast łączenie jej z „ewangelią sukcesu” jest jeśli nie fantasmagorią to z pewnością nieuprawnionym wnioskiem54. Podobne nadinterpretacje dotyczą gestu shaktipat55. Autorzy bowiem zestawiają gesty hinduskiego guru (shaktipat) z Gestami nałożenia rąk liderów niekatolickich, chrześcijańskich wspólnot charyzmatycznych, wy-ciągając wspólne wnioski. Przeciętnemu czytelnikowi umyka, iż w obu przypadkach mamy do czynienia z całkowicie różnymi gestami, wierzeniami i duchowymi rzeczywistościami. Nakła-danie rąk było obecne zarówno w tradycji judaistycznej jak i wczesnochrześcijańskiej, i nikt nie oskarżał np. Aarona o stosowanie shaktipat. Gdy chodzi natomiast o ograniczenia w nakładaniu rąk w czasie modlitwy, to jest jedynie prywatny pogląd autorów, który to nie wynika z nauki Kościoła56.

f. niedbałość w publikowaniu informacji o konkretnych zdarzeniach oraz posługiwanie się wyrywanymi z kontekstu fragmentami z Pisma Świętego

Autorzy strony „zwiedzeni.pl” w sposób nieuprawniony, ponieważ jedynie na postawie osobistych spekulacji, mówią o „domniemanym” doświadczeniu duchowym jakie miało miejsce 20 stycznia 1994 roku w kościele Toronto Airport Vineyard (późniejsza nazwa Toronto Airport Christian Fellowship)57. Argumentu, iż nie jest możliwe, aby Paraklet „wylewał się z ogromną mocą w miejscach głośnych i zatłoczonych jak lotnisko” i czynił to aż tak długo58, nie da się obronić. Skoro Duch Boży unosił się nad panującym chaosem przed stworzeniem świata (Rdz 1, 1) i go opanował, to nie należy nazbyt pochopnie negować możliwości działania nawet na lotnisku. Niesprzyjające okoliczności dla ludzi, nie są problemem dla Boga. Kto uważa inaczej nazbyt wyraźnie staje w opozycji z biblijną prawdą głoszoną przez Kościół o wszechmocy Bo-ga59. Poza tym, doświadczenia po modlitwie do Ducha Świętego w Toronto, miały miejsce nie na lotnisku a w budynku kościelnym (w którym wcześniej znajdowało się przemysłowe centrum handlowe) znajdującym się na obrzeżach portu lotniczego, a potem w dawnym centrum konferencyjnym, również usytuowanym w podobnym miejscu60. I co istotne: „centralnym mo-tywem spotkań było nawrócenie grzeszników i tych, co odpadli od Kościoła”61 oraz ożywienie niewielkiej wówczas wspólnoty, a nie pragnienie doznawania „cudowności” jak to sugeruje przekaz płynący z tejże strony internetowej62.

Na prawdziwość działania Parakleta w nie wpływa również czas trwania. Od Pięćdziesiątnicy, On nie przestaje wylewać swojej mocy i jej objawiać. Odbywa się to „non stop” na całym świecie choćby podczas sprawowania Eucharystii i innych sakramentów oraz w trakcie indywidualnej czy wspólnotowej – pozasakramentalnej modlitwy.

Nie można także przejść obojętnie wobec zauważalnego i manipulacyjnego wykorzystywania tekstów biblijnych. Dość niestandardowe zachowania uczestników w czasie modlitwy wca-le nie muszą świadczyć o ich demonicznym pochodzeniu, i nijak się mają do przywoływanej sceny wypędzenia złego ducha z Mk 9, 18: „Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje” W cytowanym fragmencie jest mowa i o epilepsji (i jej oznakach) oraz o obecności złego ducha, z którymi poradził sobie Jezus. Modlitwa może pobudzić manifestację złych duchów niemogących jej znieść, a w niektórych wypadkach może chodzić o jakąś chorobę. Nie można więc stawiać takiej diagnozy w oparciu o pasujący do własnej teorii cytat biblijny. To jest typowy zabieg fundamentalistyczny63. g. manipulowanie wypowiedziami różnych autorytetów

Na poparcie tezy, że „show” pastorów ewangelikalnych jest czymś złym, i że „o takich pełnych splendoru spotkaniach, które są amerykańskim standardem wypowiedział się Pan Jezus64, przytacza się słowa z duchowego dziennika Alicji Lenczewskiej:

Alicja: Jak oceniasz, Ojcze, takie spotkania z Tobą pełne ceremoniału – te wszystkie uroczystości? Jezus: Wolę prostotę i intymność, niż to co było dziś. Są jednak ludzie, którzy w ten sposób spotykają się ze Mną. Są to ci, których nie stać na głębię, lub których nikt nie nauczył prawdziwego współżycia ze Mną”65

W przytoczonym fragmencie pominięto kilka ważnych szczegółów, które całkowicie wypaczają sens powyższego dialogu. Ta rozmowa miała miejsce w Centrum Oazowym w Krościenku nad Dunajcem, w czasie trwającej oazy, w której brała udział Alicja Lenczewska i dotyczyła „szkoły liturgii”. Nie podaje się tych informacji, i co więcej, pomija się drugą część tego wpisu:

Alicja: A ten instruktaż odnośnie zachowania i postaw podczas modlitwy? Jezus: Forma po-winna wypływać z treści i przeżywania spotkania ze Mną. Gdy spotkanie jest autentyczne, Duch Święty kieruje słowami, gestami i postawą człowieka. Wtedy jest autentyzm. W przeciwnym wypadku jest to tylko symbolika i obyczaj – zastępujące prawdziwe przeżycie całym sobą”66.

Cytat przywołany przez autorów „zwiedzeni.pl” nie odnosi się więc do nabożeństw, spotkań modlitewnych czy formacyjnych wspólnot ewangelikalnych, a do katolickiej młodzieży zebranej na rekolekcjach oazowych, mające w swoim programie tzw. „szkołę liturgii”.

Z podobną nierzetelnością spotykamy się, gdy autorzy strony „zwiedzeni.pl” powołują się na świadectwo Renee Roland – „byłej uczestniczki szkoły Bethel, czarownicy i mistrzyni reiki”, która krytykuje tę wspólnotę jak i wspólnotę IHOP67. Niestety pomija się całkowitym milczeniem, iż Renee Roland z taką samą zaciekłością głosi tezy o Kościele katolickim jako nierząd-nicy, a kult maryjny uważa za przejaw bałwochwalstwa68. Tymczasem autorzy strony w innym miejscu piszą: „Kluczową kwestią w rozeznawaniu zwiedzenia jest zawsze stosunek do Matki Najświętszej (…) Osoba odnosząca się do Matki Najświętszej z pogardą, drwiąc z osób odmawiających Różaniec, wyśmiewająca nabożeństwa do Matki Bożej lub nazywająca takie osoby bałwochwalcami, z pewnością uległa zwiedzeniu złego ducha. Nie ma co do tego absolutnie żadnych wątpliwości!”69. Czy wobec tego osoba „zwiedziona” może być autorytetem w duchowym rozeznawaniu zwiedzenia? Jaka jest wiarygodność, używając nomenklatury autorów stro-ny „zwiedzeni.pl”, opinia heretyka tropiącego herezje?

3. Wnioski i postulaty pastoralne

Dokonana powyżej analiza stanowiska Kościoła katolickiego w kwestii pentekostalizacji, jak i polecanej na stronie Komisji Episkopatu Polski formacyjno – ewangelizacyjnej stronie internetowej „zwiedzeni.pl”, pozwala na sformułowanie zarówno pewnych wniosków jak i postulatów w kwestii jak mówić i jak nie mówić o tym zjawisku.

1. Zauważa się zawężone pojmowanie zjawiska pentekostalizacji, przez nadawanie mu charakteru podstępnego prozelityzmu niekatolickich wspólnot chrześcijańskich nurtu charyzma-tycznego. Tymczasem rozumienie pentekostalizacji w refleksji katolickiej jest na wskroś biblijne i pogłębione teologicznie. Punkt wyjścia stanowi wydarzenie Pięćdziesiątnicy i doświadczenie popaschalnej wspólnoty, pneumatologiczna chrystologia oraz zbawcza kariologia, a nie demonologia.

2. Cennym źródłem wiedzy o pentekostalizacji są wypowiedzi Kościoła zawarte w oficjalnych dokumentach Konferencji Episkopatów poszczególnych państw, jak również osób piastujących najważniejsze stanowiska przy Stolicy Apostolskiej. Dokumenty wielu episkopatów krajowych w dotyczące tejże kwestii, które już dawno te zagadnienia opracowały i przekazały wspólnotom w swoich diecezjach, są powszechnie dostępne70, a ich interesujące analizy z pow-wodzeniem przeprowadził o. Wit Piotr Chlondowski71. Istotnym głosem są przywoływane w niniejszym dyskursie publikacje Biskupa Andrzeja Siemieniewskiego.

3. Ogromną szansę w lepszym rozumieniu wielu zjawisk religijnych i duchowych w katolickiej i pozakatolickiej przestrzeni, w tym pentekostalizacji, jest śledzenie wydarzeń z życia Kościoła ze szczególnym uwzględnieniem działań papieża, biskupów oraz świeckich związanych z poszczególnymi dykasteriami w Rzymie72. Wymieńmy chociaż kilka z nich. 24 czerwca 2014 John Arnott, nazywany „ojcem przebudzenia w Toronto” wraz z 12 pastorami Kościołów zielonoświątkowych i innych wolnych wspólnot został zaproszony do Rzymu na spotkanie z 12 kardynałami i wspólnie szukać odpowiedzi na pytanie, jak możemy jeszcze bardziej otwierać się na rzeczywistość Ducha Świętego w Kościele katolickim. W dniach 24-26 października 2017 od-była się konferencja KAIROS 2017 organizowana przez katolicką organizację „Unied in Christ”, której przewodzi Matteo Calisi, były wiceprzewodniczący Światowej Koordynacji Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej (ICCRS) oraz przewodniczący Katolickiej Fraterni Charyzmatycznej (CFCCCF), organizacji działających w ramach Papieskiej Rady ds. Świeckich (Matteo Calisi jest również członkiem Rady). Głównymi mówcami konferencji byli kard. DiNardo (Przewodniczący Epi-skopatu USA), pastor Kenneth Copeland (pastor Ruchu Wiary), dr Mary Healy (Komisja Doktry-nalna Światowej Koordynacji Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej – ICCRS), Mike Bickle (IHOP), Vinson Synan (Kościół Zielonoświątkowy), John Arnott, Lou Engle, Ché Ahn (przedsta-wiciele Toronto Blessing), dr Mark Kinzer (Żydzi Mesjanistyczni) oraz przedstawiciele Kościoła Prawosławnego. W wydarzeniu tym uczestniczył również bp Andrzej Siemieniewski73. 4 listo-pada 2016 kilku pastorów, w tym m. in. Mike Bickle, Che Ahn, Kris Vallotton, Stacey Campbell, odbyli kilkugodzinne spotkanie z papieżem Franciszkiem w Watykanie, który na przywitanie po-wiedział: „Musimy zaprosić proroków, aby wrócili do Kościoła i przywitać ich z szeroko otwar-tymi ramionami”74. 25 czerwca 2017 nauczanie w kościele Catch the Fire, w którym miało miejsce zjawisko zwane „Toronto Blessing” lub „Father’s Blessing” wygłosił kardynał Thomas Collins z ar-chidiecezji Toronto oraz Michelle Moran, Prezydent Światowej Koordynacji Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej oraz członek Papieskiej Rady ds. Świeckich75.


Jak więc mówić i nie mówić o zjawisku pentekostalizacji?

Należy przede wszystkim poznać współczesną refleksję teologiczną Kościoła w tejże kwestii i podejmowane przez niego działania oraz uwzględnić je badając owe zjawisko.

Rzetelnie sprawdzać przekazywane treści oddzielając od nich osobiste odczucia i przekonania. Własne poglądy na temat pentekostalizacji są często sprzeczne z wyraźnymi działaniami sprawujących pieczę nad Kościołem. Propagowanie ich zmierza ku nieposłuszeństwu i zafałszowywaniu zdrowej nauki.

Zachować ostrożność i powściągliwość z oskarżaniem kogokolwiek o herezję, zwiedzenie i zdemonizowanie. Pochopność osądu czyichś poglądów nierzadko staje się tożsame z osądem bliźniego i z pozbawieniem go dobrego imienia.

Szukać wyjaśnienia niezrozumiałych kwestii zarówno u źródeł (w bezpośrednim spotkaniu i w publicystyce katolickich niechrześcijan), a także w szeroko dostępnej literaturze Kościoła katolickiego. Punktem wyjścia musi być chęć poznania sposobu interpretacji interesujących nas wydarzeń w środowisku gdzie miały i nadal najczęściej mają miejsce. Następnie warto dokonać porównania z doktryną katolicką bądź pozadokrynalnymi wypowiedziami Kościoła, odróżniając od nich prywatne poglądy duszpasterzy, nawet tych najznamienitszych.

Unikać cytowania wyrwanych z kontekstu fragmentów czyichś wypowiedzi dla uwiarygodnienia własnego poglądu i przypisania podobnego stanowiska nauczaniu Kościoła.

Nie wzbudzać personalnych uprzedzeń i wrogości, ani nie siać lęku przed kontaktami z braćmi i siostrami z innych wspólnot chrześcijańskich.

Przedstawiona pokrótce analiza zagadnienia pentekostalizacji na przykładnie strony „zwiedzeni.pl” z pewnością nie wyczerpuje tematu. Jest jeszcze wiele spraw, które w tymże temacie wymagają opracowania – choćby kwestia niebiblijnego i niezgodnego z praktyką Kościoła zaka- zu nakładania rąk na głowę przez obcych, w tym niekatolickich chrześcijan, budzenie przez na-kładanie rąk uśpionego w ludzkim ciele ducha Kundalini, daru łez czy śmiechu itp.

W Kościele „nad Wisłą” jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii pentekostalizacji. Ważne, aby różne zjawiska duchowe, z którymi można się spotkać w czasie spotkań charyzmatycznych, nie traktować jako diabelskiego zwiedzenia przed uprzednim ich zbadaniem. Istotne, by polskie wspólnoty doczekały się rzetelnego dokumentu pastoralnego o posłudze charyzmatycznej. Konieczne jest, by z pełnym zaufaniem zawsze mogły się zwrócić do pasterzy o pomoc i wy-jaśnienie często zawiłych spraw bez narażenia się na niezrozumienie bądź nawet zamknięcie wspólnoty. Niezbędne, by pasterze częściej niż dotychczas byli obecni we wspólnotach, by za-pachnieli jak powierzone im owce. Wskazane, by z większą roztropnością popierać prywatne inicjatywy, w które niewątpliwie wpisuje się strona „zwiedzeni.pl”, by nie dać się zwieść tropiącym „zwiedzionych”.

PRZYPISY:

1 „Jesteśmy u początku rozeznawania – rozmowa o pentekostalizmie i pentekostalizacji”, którą z Biskupem Andrze-jem Czają przeprowadził Rzecznik KEP – ks. Paweł Rytel-Andrianik, http://episkopat.pl/bp-czaja-jestesmy-u-poczatku-rozeznawania-roz-mowa-o-pentekostalizmie-i-pentekostalizacji/

[dostęp 10.03.2018]

.

2 Formacyjny charakter strony wynika z założeń jaki towarzyszył jej autorom: „W trosce o dobro wiernych Kościoła oraz w myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć” przekazujemy Państwu zebrane przez nas treści do prywatnego rozeznania i zachęcamy do systematycznego odwiedzania strony aby śledzić pojawiające się nowe materiały”, Nie popełniajmy błędów ponownie, http:// zwiedzeni.pl/#Nie_popelniajmy_bledow_ponownie (dostęp 03.03.2018). Natomiast na cel ewangelizacyjny strony wskazuje fakt, iż przy okazji omawiania dostrzeganych przez autorów przenikających z Kościołów i wspólnot ewangelikalnych zagrożeń dla duchowości katolików, w określony sposób głoszona jest Dobra Nowina o Jezusie Chrystusie i Królestwie Bożym, która ze swojej natury winna prowadzić do wewnętrznej przemiany (metanoi).
3 Z. Abramowiczówna, Πεντηκοστός, Słownik grecko-polski, t. 3, Warszawa 1962, s. 471.

4 W. Bauer. Πεντηκοστή, Griechisch-deutsches Wőrterbuch zu den Schriften des Neuen Testaments und der frűh-christlichen Literatur, Berlin – New York 1988, kol. 1296. Prawidłowo jednak należałoby mówić o „drugiej” bądź „nowej” Pięćdziesiątnicy. W Izraelu bowiem także istniało święto Pięćdziesiątnicy, choć najczęściej używano okre-ślenia. „Święto Tygodni” bądź: „Święto Żniw”, „Święto Pierwocin”, „Święto Pięćdziesiątego Dnia”. Obchodzono je po siedmiu tygodniach od Święta Paschy. Należało ono do świąt pielgrzymkowych, miało charakter rolniczy i było nie-zwykle radosnym dziękczynieniem Bogu za plony. W okresie powygnaniowym, w to święto czczono odnowienie Przymierza Izraela z Bogiem i nadania mu Tory. Tak jak Święto Paschy otwierało świętowanie związane z Exodusem – uwolnieniem z niewoli przez wyjście z Egiptu, tak Święto Tygodni ów świąteczny cykl zamykało. Wydarzenia z Dz 2, 1-13 miały miejsce w dniu żydowskiego święta Pięćdziesiątnicy, i stąd zaczerpnięto nazwę dla zesłania Parakleta w Wieczerniku. Zob. B.W. Matysiak, Wielkie Święta Pielgrzymkowe w kalendarzu liturgicznym Izraela, Olsztyn 2004, s. 41-45

5 Przy jego pomocy tworzy się terminy abstrakcyjne oznaczające zjawiska z zakresu kultury i nauki (np. kierunki ar-tystyczne, systemy filozoficzne, teorie socjologiczne, doktryny polityczne czy społeczne. Zob. M. Bańko (red.), -izm, Słownik języka polskiego, t. 2, Warszawa 2017, s. 146.

6 E.A. Livingstone (opr.), Pentekostalizm, Encyklopedia Kościoła, t. 2, Warszawa 1997, s. 471-472.

7 J. Ratzinger, Wprowadzenie do wydania w języku niemieckim, w: R. Cantalamessa, Pieśń Ducha Świętego. Rozważania na temat Veni Creator, tłum. M. Przeczewski, Warszawa 2002, s. 6-7. Znamienne, że w przekładzie polskim „wypadło” z tekstu wyrażenie „pentekostalizacja” istniejące w tłumaczeniu włoskim(!). Zob. W.P. Chlondowski, Pentekostalizacja Kościoła w ujęciu kard. J. Ratzingera oraz dokumentów episkopatów – dar czy zagrożenie, s. 6, w: https://www.academia.edu/36133393/Pentekostalizacja_Ko%C5%9Bcio%C5%82a_w_uj%C4%99ciu_kard._J._Ratzingera_oraz_dokument%C3%B3w_episkopat%C3%B3w_-_dar_czy_zagro%C5%BCenie (dostęp 10.03.2018).

8 Szczegółowa analiza dokumentów poszczególnych episkopatów zob. W.P. Chlondowski, Pentekostalizacja Kościoła w ujęciu kard. J. Ratzingera, art. cyt.

9 Canadian Conference of Catholic Bishops, Statement on the Charismatic Renewal. The Charismatic Renewal in Ca-nada 2003, s. 3, http://www.iccrs.org/_files/files/Resources%20English/STATEMENT-CCR_Bishops-Canada2003 _ En.pdf (dostęp 11.03.2018).

10 Bishops’ Pastoral Letter on the Charismatic Renewal, http://www.iccrs.org/_files/files/Resources%20English/ PASTORAL-LETTER_Bishops-India_1996_En.pdf (dostęp 11.03.2018).

11 Najważniejszą wydaje się być: „Ochrzczeni w jednym Duchu”. Perspektywy integracji mistycyzmu pentekostalnego z duchowością katolicką, Wrocław 2002.

12 A. Ślusarczyk, Bp Siemieniewski: Pentekostalizacja to „fenomen”, który należy badać, http://kosciol.wiara.pl/doc/ 4266259 (dostęp: 05.03.2018).

13 Tamże.

14 A. Siemieniewski, Pentekostalizacja: Znak czasów. 2. Opcja dla ubogich czy opcja ubogich?, http://www.siemie niewski.archidiecezja.wroc.pl/?q=node/181 (dostęp: 05.03.2018).

15 Tamże.

16 Tamże.
17 A. Siemieniewski, Pentekostalizacja: Znak czasów. 4. Pentekostalizacja: duchowość Dziejów Apostolskich, http://www.siemieniewski.archidiecezja.wroc.pl/?q=node/183 (dostęp: 06.03.2018). Więcej na ten temat w: A. Siemieniewski, „Ochrzczeni w jednym Duchu”, dz. cyt., s. 11-15.

18 Tamże.

19 Tamże. Wymienione cechy duchowości pentekostalnej potwierdzają odpowiednie fragmenty Dz: dosłowne ro-zumienie tekstu biblijnego (Dz 2, 15-16); chrzest w Duchu (Dz 1, 7-8); modlitwa w językach (Dz 2, 4; 10, 46; 19, 6); dzielenie się wiarą (Dz 18, 24-25); misja idąca ‚od dołu’ (Dz 8, 4); historia osobistej wiary opisana w konwencji nawrócenia (Dz 22, 3-10); możliwość opętania (Dz 16, 16-18); modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie (Dz 19, 11-12); doświadczanie uzdrowienia Bożego (Dz 5, 16); misja transformacji Kościoła (Dz 13, 1-3); trwanie w bezpo-średnim kontakcie z Biblią (Dz 17, 11); zdrowe braterstwo (Dz 2, 42); intensywna opieka pasterska (Dz 20, 20-21); liczbowy wzrost wspólnoty (Dz 2, 41; 5, 14; 8, 14; 11, 21).

20 A. Siemieniewski, „Ochrzczeni w jednym Duchu”, dz. cyt., s. 43-62.

21 Tamże, s. 63.

22 Tamże, s. 63.

23 Tamże, s. 65.

24 Tamże, s. 65-66.

25 P. Moskal, Mistyka, Encyklopedia katolicka, t. 12, Lublin 2008, kol. 1303-1305.
26 J. Machniak. Mistyka. Teologia, Encyklopedia katolicka, t. 12, Lublin 2008, kol. 1321-1322.

27 A. Siemieniewski, „Ochrzczeni w jednym Duchu”, dz. cyt., s. 66-70.76. Nie pomija jednak przy tym ważnej zasady badania wiarygodności oraz ortodoksyjności doświadczenia wiary, która „domaga się interpretacji według logiki darów sakramentalnych”, co w przypadku globalnego zjawiska pentekostalizacji jest możliwe dzięki odniesieniu do wspólnego chrześcijanom sakramentu – chrztu, Zob. Tamże, s. 67-68.

28 Tamże, s. 76.

29 A. Kobyliński, Etyczne aspekty stosowania psychologii w przestrzeni życia religijnego, „Rocznik Teologii Kato-lickiej”, t. 14/1: 2015, s. 206; Tenże, Etyczne wymiary współczesnej pentekostalizacji chrześcijaństwa, „Studia Philo-sophiae Christianae” 50: 2014, z. 3, s. 94.

30 Interesującą polemikę wobec wydaje się skrajnego stanowiska Ks. Andrzeja Kobylińskiego względem pente-kostalizacji przeprowadził Ksiądz Leszek Misiarczyk: Czy Kościołowi katolickiemu w Polsce rzeczywiście grozi pente-kostalizacja?, http://www.enchristo.pl/wp-content/uploads/2017/10/ks.prof_.LeszekMisiarczyk.pdf (dostęp 12. 03.2018).

31 „Jesteśmy u początku rozeznawania – rozmowa o pentekostalizmie i pentekostalizacji”, art. cyt.

32 Możliwych zagrożeń nie przemilczają zarówno Kardynał Josef Ratzinger, episkopaty krajowe czy Biskup An-drzej Siemieniewski, ale nie nadają im znaczenia priorytetowego. Zob. W.P. Chlondowski, Pentekostalizacja Ko-ścioła w ujęciu kard. J. Ratzingera, art. cyt., s. 7. 10-12.
33 KDK 4.

34 Mianem „znaków czasu określa się „wszelkie fenomeny, które przez swoje ogólne właściwości i wielką często-tliwość charakteryzują daną epokę i w których wyrażają się oczekiwania i dążenia żyjących ludzi”. J. Gocko, Znaki czasu jako „locus theologicus” w posoborowej teologii moralnej, „Roczniki Teologiczne” 46: 1999, z. 3, s. 99.

35 W. Kerber, H. Ertl, M. Hainz, Katholische Gesellschaftslehre im Überblick, Frankfurt 1991, s. 34.

36 J. Ratzinger, Wprowadzenie do wydania w języku niemieckim, dz. cyt., s. 6.

37 Słownik języka polskiego czasownik „zwieść/zwodzić” wyjaśnia jako „wprowadzić kogoś w błąd”, „oszukać”, a w znaczeniu dawnym: „zawrócić z drogi”. W przypadku tej strony widać więc wyraźnie, że chodzi o negatywne nastawienie wobec osób, o których jest mowa w dalszej części owej strony, a które jako „zwiedzeni”: oszukują, wprowadzają w błąd czy tez zawracają z (właściwej) drogi. O diabolicznym pochodzeniu zjawiska pentekostalizmu mają świadczyć szokujące zachowania niektórych osób podczas modlitwy prowadzonych przez tzw. „zwie-dzionych” oraz zaszczepianie przez nich ducha Kundalini: Siewca zaczął w Toronto, http://zwiedzeni.pl/ #Artykul (dostęp 03.04.2018); Czy to jest Duch Święty?, http://zwiedzeni.pl/#Czy_to_jest_Duch_Swiety (dostęp 03.04. 2018); Energia Kundalini, http://zwiedzeni.pl/#Energia_kundalini (dostęp 03.04.2018); Shaktipat, http:// zwiedzeni.pl/#Shaktipat (dostęp 03.04.2018).

38 Spośród licznego grona, które tworzą „głosiciele, ewangeliści, pastorzy, kaznodzieje telewizyjni, pisarze, muzy-cy”, do głównych „zwodzicieli” zostali zaliczeni: Kenneth Erwin Hagin; Kenneth Copeland; Benny Hinn; Rodney Howard-Browne; Randy Clark; Bill Johnson; John I Carol Arnott; Mike Bickle; Todd White; Todd Bentley; Heidi Ba-ker; Joyce Meyer, http://zwiedzeni.pl/#Kto_rozsiewa_ziarno_zwiedzenia (dostęp 03.04.2018).

39 Nowa doktryna, http://zwiedzeni.pl/#Nowa_doktryna (dostęp 03.04.2018).

40 Ruch Wiary (albo teologia „pozytywnego wyznawania”), którego prekursorem był Essek William Kenyon (1867-1948), powstał pod koniec siedemdziesiątych XX wieku. Na jego czele stali Kenneth Hagin, Kenneth Copeland, Fred Price i Charles Capps. W głoszonych naukach, w oparciu o wybrane fragmenty biblijne, skupiali się na uzdro-wieniach fizycznych, uwolnieniach z opresji demonicznych oraz na finansowym dobrobycie osiągalnym przez każ-dego, kto modli się o to z wiarą. V. Synan, Nurty odnowy pod koniec XX wieku, w: Tenże, Historia ruchu zielono-świątkowego i odnowy charyzmatycznej. Stulecie Ducha Świętego 1901-2001, tłum. M. Wilkosz, Kraków-Szczecin 2006, s. 420-421; Z. Pasek. W. Włoch, Historia ruchu zielonoświątkowego i odnowy charyzmatycznej na ziemiach polskich, w: V. Synan, Historia ruchu zielonoświątkowego i odnowy charyzmatycznej. Stulecie Ducha Świętego 1901-2001, Kraków-Szczecin 2006, s. 501-502.

41 „Nowe Ewangelie bazują na sprytnie wyodrębnionych fragmentach Pisma Świętego, które odpowiednio opako-wane, podawane są poturbowanym życiem chrześcijanom, którzy mając do wyboru prawdziwą objawioną przez Boga Ewangelię i atrakcyjną Ewangelię dobrobytu, wybierają tą drugą”, Nowe Ewangelie, http://zwiedzeni.pl/ #Nowe_Ewangelie (dostęp 03.04.2018).

42 Doznania ponad wszystko, http://zwiedzeni.pl/#Doznania_ponad_wszystko (dostęp 03.04.2018).

43 Czy to jest Duch Święty?, http://zwiedzeni.pl/#Czy_to_jest_Duch_Swiety (dostęp 03.04.2018).
44 Energia Kundalini, http://zwiedzeni.pl/#Energia_kundalini (dostęp 03.04.2018); Shaktipat, http://zwiedzeni. pl/#Shaktipat (dostęp 03.04.2018).

45 Rozwój zwiedzenia w Polsce, http://zwiedzeni.pl/#Rozwoj_zwiedzenia_w_Polsce (dostęp 03.04.2018).

46 Tamże.

47 Stosunek do Maryi, http://zwiedzeni.pl/#Stosunek_do_Maryi (dostęp 03.04.2018).

48 A. Dębiński, Heretyk, Encyklopedia katolicka, t. 6, Lublin 1993,kol. 751.
49 „Nasze dzieci musza się kształcić, by kształcić innych. Jednak cel ten nie zostanie w pełni zrealizowany bez kró-lewskiego sposobu myślenia. Wysyłając je na <niebezpieczne> terytorium, aby otrzymały wykształcenie, roz-ważnie wybierajcie dla nich szkoły (…) To na waszych barkach spoczywa odpowiedzialność za nie, więc módlcie się, módlcie się, módlcie i kształćcie, kształćcie, kształćcie. (…) Nigdy nie wysłalibyśmy naszego dziecka do restau-racji, w której jedna osoba na dziesięć umiera z powodu zatrucia pokarmowego. Jednak robimy to codziennie, ko-rzystając z istniejącego systemu edukacyjnego, w którym zagrożenie jest większe niż 1 do 10. Często wysyłamy dzieci, nie chroniąc przed systemem, który pracuje na rzecz podważania wiary i ich relacji z Bogiem (…) Odpowie-dzią jest kształcenie i wpływanie. Nasze wychowanie, o ile jest autentyczne, jest najważniejsze, ponieważ kieruje się osobistą relacją z Bogiem i Jego przemieniającą mocą”. B. Johnson, Wszystkie pragnienia mają Ojca, tłum. B. Pie-truszka-Porter, Wrocław 2012, s. 111-112.

50 „Gdy obejmowałam Marcelinę, Edwarda i Carvalha, którzy przez wybuchy zostali osieroceni, piłam z kielicha cierpienia. Cały dzień jechałam przez błota i dziury Zambezi, by usłużyć i dostarczyć jedzenie do odległej wioski, kołysałam maleńkie umierające z głodu dziecko i bez skutku próbowałam znaleźć dla niego mleko. Miałam udział w kielichu cierpienia (…) Ale w cierpieniu otrzymujemy błogosławieństwo ponad miarę. Piłam także z kielicha ra-dości. Bóg otworzył nam drzwi, byśmy modli dostarczyć żywności do czternastu obozów dla uchodźców w rejonie Zambezi”. H. Baker. S. Pradhan, Przynagleni miłością, tłum. K. Styczyńska, Wrocław 2013, s. 182.

51 „Nie możemy ignorować faktu, że ciągle musimy płacić pewną cenę. Łatwo jest powiedzieć: <Tak, chcę nama-szczenia!>, lecz zupełnie inna rzeczą jest gotowość na wyrzeczenia, które się z nim wiążą (…) W przebudzeniu nie chodzi tylko o moc ani nawet przede wszystkim o moc. Ważniejsze jest miłość i pokora. Czy jesteśmy gotowi po-zwolić Duchowi Świętemu, by zrobił wszystko, co trzeba, aby wykorzenić z nas pychę, potrzebę kontroli czy ego-istyczne motywacje do służby? Czy jesteśmy na tyle spragnieni Boga, by pozwolić Mu robić w nas, cokolwiek ze-chce?”. R. Clark, Jest więcej. Poznaj sekret Bożej mocy, która zmieni twoje życie, tłum. K. Styczyńska, Wrocław 2014, s. 124-125.
52 „Nie w cierpieniu tkwi życie, lecz w Chrystusie, który przez krzyż prowadzi nas do chwały. Krzyż (upadek w zło) jest nasz, a chwała Chrystusa. On nie krzyż wybrał, ale nas, razem z naszym krzyżem. Moc krzyża Chrystusa, którą nas dźwignął, to nie moc zadanego Mu cierpienia, lecz moc miłości (…) To, że Bóg posłał swego Syna dla pokonania zła, cierpienia i śmierci oraz że stworzył nas w raju (tzn. bez zła i cierpienia), a wreszcie, że w przyszłym życiu nie będzie miejsca dla cierpienia i zła, najdobitniej wskazuje na to, że Bóg nie tylko nie ma upodobania w złu, ale brzy-dzi się nim i uważa za „wroga”: „Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć” (1Kor 15, 26). Słowa: „Bądź wo-la Twoja” nie znaczą, że nasze cierpienie jest wolą Bożą, ale że mamy je pokonywać mocą miłości i wierności Bogu – taka jest Jego wola. I jeśli nawet powiemy, że Bóg poddaje nas cierpieniu, to w tym znaczeniu, że je dopusz-cza, jednocześnie towarzysząc nam swoją łaską i miłością, aby pomóc obumierać staremu człowiekowi w nas, a ro-dzić się dziecku Bożemu. Prawo życia w człowieku, w którym zamieszkała śmierć, to prawo obumierającego ziarna”. D. Mastalska, Czy Bóg pragnie ludzkiego cierpienia? Prawo umierającego ziarna, „Gość Niedzielny” 31: 2000 wyda-nie elektroniczne: https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/GN/2000-31-6.html (dostęp. 06.02.2018)

53 Przykładowo: krytykowana praktyka kładzenia się na grobach w celu przyjmowania duchowego dziedzictwa od zmarłych przywódców duchowych, obecna w niektórych wspólnotach ewangelikalnych, na stronie „zwiedze-ni.pl”, opisywana jest jako okultyzm i bluźnierstwo (Benny Hinn, http://zwiedzeni.pl/#Benny_Hinn (dostęp 10.03. 2018); Kościół Bethel w Redding (California); http://zwiedzeni.pl/#Kościół Bethel w Redding (California) (dostęp 10.03.2018). Natomiast w podobny sposób strona niekatolicka może oceniać stosunek niektórych katolików do relikwii (kawałki ludzkich kości czy krew), które niekiedy są całowane, dotykane z namaszczeniem, i noszone w procesjach. Podobnie negatywne konotacje mogą wywoływać katolickie pielgrzymki do grobów Apostołów w Rzymie czy Satiago de Compostela.
54 „Pojęcie „energii” jest traktowane jak bóstwo, co zamazuje różnice pomiędzy duszą i ciałem. Ideologia ta pro-pagowana jest pod hasłem uzdrowienia ciała w celu uzdrowienia ducha. Taka koncepcja pokazuje, że zbawienie jest osiągane na poziomie ciała i aby do tego dojść nie ma konieczności walki z grzechem. Obecnie produkt ten sprzedawany jest pod nazwą „Ewangelii sukcesu”, w której nastąpiło odrzucenie krzyża, pokuty i cierpienia”, Energia kundalini, http://zwiedzeni.pl/#Energia_kundalini (dostęp 03.03.2018).

55 „Rytualny gest namaszczenia – shaktipat, został skopiowany przez ruchy pentekostalne, działaczy związanych z Toronto Blessing i wspólnoty charyzmatyczne, które wzorują się na tych ruchach. Jeżeli osoba, w której drzemie duch kundalini namaszcza drugą osobę, wówczas dochodzi do różnych manifestacji tej ubóstwionej energii, które przez te wspólnoty nazywane są działaniem Ducha Świętego, Shaktipat, http://zwiedzeni.pl/#Shaktipat (dostęp 03.03. 2019).

56 Rada Odnowy Charyzmatycznej (Rzym): „Następnie liderzy lub członkowie wspólnot wiary modlą się za każdą osobę o chrzest w Duchu Świętym. Modlitwie tej towarzyszy zazwyczaj gest kładzenia rąk na głowie takiej osoby lub na jej ramionach. Kładzenie rąk nie stanowi rytuału sakramentalnego, chociaż gest ów jest często obecny pod-czas udzielania sakramentów. Jest raczej codziennym gestem od zawsze znanym i praktykowanym w tradycji ju-deochrześcijańskiej. Nakładanie rąk symbolizuje to, że bracia i siostry są zjednoczeni z daną osobą i kroczą z nią ramię w ramię. Modlitwa charakteryzuje się prostotą i wiarą przepełnioną wyczekiwaniem, ufnością wobec obietni-cy Jezusa: «Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą» (Łk 11, 13)”, Komisja Doktrynalna Międzynarodowych Służb Ka-tolickiej Odnowy Charyzmatycznej (ICCRS), Chrzest w Duchu Świętym, Wydawnictwo Serafin, Kraków 2014, s. 77.
57 Siewca zaczął w Toronto, http://zwiedzeni.pl/#Artykul (dostęp 10.03.2018).

58 „Warto sobie odpowiedzieć na pytania: Czy Duch Święty wylewa się z ogromną mocą w miejscach głośnych i za-tłoczonych jak lotnisko?”, Siewca zaczął w Toronto, http://zwiedzeni.pl/#Artykul (dostęp 10.03.2018).

59 KKK 268-278.

60 Catch The Fire. History, http://www.ctfbarrie.com/history/ (dostęp 12.03.2018).

61 V. Synan, The Holiness-Pentecostal Tradition: Charismatic Movements in the Twentieth Century, Cambridge 21997, s. 278. Cyt. za A. Siemieniewski, „Ochrzczeni w jednym Duchu”. Perspektywy integracji mistycyzmu pentekostalnego z duchowością katolicką, Wrocław 2002, s. 79.

62 Po konferencji Randy Clarka, w czasie prowadzonej przez niego modlitwy, uczestnicy spotkania doznawali tzw. spoczynków i zjawisk zewnętrznie sugerujących przedawkowanie alkoholu (tzw. upicie/upojenie Duchem Świę-tym) oraz wizji. Natomiast inne zjawiska jak skurcze, krzyki, płacz, naśladowanie odgłosów zwierząt, pojawiły się znacznie później – po kilku miesiącach. J.P. Ballard, The Toronto Blessing: key to evaluating recent revivals, http:// digitalcommons.liberty.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1004&amp;context=symp_grad (dostęp 13.03.2018). Wy-daje się również, że zbadania wymagają tekst wygłaszanych wówczas nauczań i modlitw, po których miało miej-sce wylanie Ducha. To by lepiej naświetliło kontekst owego wydarzenia.

63 Papieska Komisja Biblijna, Interpretacja Biblii w Kościele nr I F, w: R. Rubinkiewicz (red.), Dokument Papieskiej Komisji Biblijnej z komentarzem biblistów polskich Warszawa 1999, s. 54-56: „Fundamentalistyczna lektura Biblii opiera się na założeniu, że Biblia […] powinna być odczytywana dosłownie we wszystkich szczegółach. Jednakże przez interpretację dosłowną rozumie się tu jakby pierwsze rozumienie, literalne czyli wykluczające wszelkie próby rozumienia Biblii z uwzględnieniem jej historycznego powiększania się i rozwoju… Fundamentaliści […] za je-dyne źródło norm moralnych uważają lekturę Biblii nie dopuszczającą ani żadnych wątpliwości ani jakichkolwiek badań krytycznych. […] Uważają, że Pismo święte zostało podyktowane słowo po słowie przez Ducha Świętego i odrzucają opinię, według której słowo Boże zostało wyrażone za pomocą języka w całej frazeologii uwarunko-wanej przez taką lub inną epokę. […] Fundamentalizm podkreśla, nie bez przesady, bezbłędność różnych szcze-gółów tekstów biblijnych, zwłaszcza historycznych i nawiązujących do rzekomych prawd naukowych… Oddziela interpretację Biblii od tradycji, którą też przecież kieruje Duch Święty”.

64 Doznania ponad wszystko, http://zwiedzeni.pl/#Doznania_ponad_wszystko (dostęp 12.03.2018).

65 Doznania ponad wszystko, http://zwiedzeni.pl/#Doznania_ponad_wszystko (dostęp 12.03.2018). Cyt. z: A. Len-czewska, Świadectwo, pkt. 153, 31.VII.86, g. 22:15, Poznań 2016, str. 131.

66 A. Lenczewska, Świadectwo, dz. cyt., s. 131.

67 Bill Johnson, http://zwiedzeni.pl/#Bill_Johnson (dostęp 14.03.2018).

68 Renee Roland, Lordship salvationists are just Catholics in disguise – Council of Trent, https://www.youtube.com/ watch?v=HliKxgR1waE (dostęp 10.03.2018).

69 Stosunek do Maryi, http://zwiedzeni.pl/#Stosunek_do_Maryi (dostęp 12.04.2018).
70 Zob. http://www.iccrs.org/en/resources/#DocumentsfromPopes (dostęp 13.03.2018).

71 W.P. Chlondowski, Pentekostalizacja Kościoła, art. cyt.

72 Podczas wspomnianych poniżej spotkań miała miejsce również wspólna modlitwa (niekiedy nawet z nałoże-niem rąk na katolików – w tym na papieża, przez niekatolików) i nikt nie został „namaszczony” duchem zwiedze-nia ani „zarażony” diabelskim Kundalini. Na stronie „zwiedzeni.pl” nie wspomina się o tych istotnych wydarzeniach ani słowem. Tworzy się negatywne biogramy 146 osób, a przemilcza się udział wielu z nich w modlitewnych spotkaniach z przedstawicielami Kościoła katolickiego, ponieważ to znacznie nadwyręża prawdziwość przyjętych tez o pentekostalizacji.
73 Informacje o tym wydarzeniu w: https://www.kairos2017.com/speakers/ (dostęp 14.03.108)

74 Relacja z tego spotkania w: https://krisvallotton.com/pope-francis/ (dostęp 14.03.108).

75 Treść wystąpienia Michelle Moran wraz z tłumaczeniem na język polski w: https://www.youtube.com/watch? v=EaSpCTdAx1g&feature=youtu.be (dostęp 14.03.2018).